MASZ PRAWO Kancelaria Radcy Prawnego Maciej Krok, ul. Żeliwna 38/1B, 40-599 Katowice

FOTORADARY 2016 – poradnik kierowcy

Fotoradary
FOTORADARY 2016

Co się zmieniło od 1 stycznia 2016 roku oraz kto, kiedy i za co może nas ukarać?


Prezent od poprzedniego sejmu

Do stworzenia niniejszego poradnika sprowokowała mnie seria artykułów prasowych, z których wynikają sprzeczne informacje na temat tego kto, kiedy i za co będzie w stanie ukarać nas mandatem. Poradnik dedykuję sejmowi zeszłej kadencji, który, jak już wspomniałem w artykule Gaszenie pożaru za pomocą benzyny z serii “10 największych absurdów polskiego prawa”, zrobił kierowcom prezent, przeprowadzając niezbyt przemyślaną nowelizację prawa o ruchu drogowym, w której odebrał strażom gminnym/miejskim uprawnienia do korzystania z urządzeń rejestrujących prędkość, zarówno mobilnych jak i stacjonarnych (czyli przydrożnych masztów z fotoradarami). Aby zrozumiale przedstawić co to dokładnie oznacza dla kierowców sfotografowanych w latach 2014 – 2015, musimy najpierw przyjrzeć się wykroczeniom, ze szczególnym uwzględnieniem tych o popełnienie których najczęściej oskarżała nas straż gminna/miejska.


Czym jest wykroczenie i kiedy można zostać za nie ukaranym?

Wykroczenie jest naruszeniem przez konkretną osobę przepisu karnego o mniejszej wadze niż w wypadku popełnienia przestępstwa, takim jak przekroczenie dopuszczalnej prędkości czy niewskazanie osoby kierującej pojazdem. Jest ono zagrożone niewielką karą (najczęściej pieniężną, typu grzywna), z postępowaniem przedsądowym toczącym się w uproszczonym trybie i o popełnienie którego oskarżać nas może bardzo wiele różnych instytucji, nie tylko policja czy prokuratura. Dla nas jednak najważniejszą kwestią jest przedawnienie wykroczeń w polskim prawie, czyli okres czasu, po upływie którego za dane wykroczenie sąd nie może już ukarać osoby, która je popełniła. W przypadku wykroczeń obowiązują nas dwa terminy: jeśli od dnia popełnienia wykroczenia (również drogowego) upłynął rok i w tym czasie nie wszczęto postępowania w sprawie o wykroczenie – wykroczenie przedawnia się. Jeśli postępowanie zostało wszczęte a sprawa skierowana do sądu, ale sąd nie zdążył wydać prawomocnego wyroku w przeciągu dwóch lat od dnia popełnienia wykroczenia – wykroczenie również się przedawnia. Jeżeli więc któryś z w/w okresów już upłynął – nie możemy zostać za dane wykroczenie, zwykłe czy drogowe, ukarani.


Czym jest mandat i kiedy możemy go dostać?

Mandat jest tak naprawdę propozycją ukarania nas przez funkcjonariusza, który stwierdził że to my popełniliśmy jakieś wykroczenie. Przyjmując go, przyznajemy się do popełnienia danego wykroczenia, zgadzamy się na punkty karne i zaproponowaną przez funkcjonariusza kwotę grzywny oraz zobowiązujemy się ją dobrowolnie uiścić w terminie 7 dni. Co istotne, w momencie przyjęcia mandatu kara grzywny uprawomocni się, co znaczy że nie można jej już później zaskarżyć, podając że nie popełniliśmy tego wykroczenia. Zatem jeśli uważasz, że nie popełniłeś danego wykroczenia albo że nie należy Ci się kara, w żadnym razie nie przyjmuj mandatu. Mandat na podstawie zdjęcia z fotoradaru funkcjonariusz może nam wystawić nie później niż w terminie 180 dni od dnia ujawnienia wykroczenia. Jeśli ten termin upłynął, lub nie przyjęliśmy mandatu – sprawa trafi do sądu, i przed sądem będziemy mieli możliwość przedstawić swoje argumenty i ewentualnie dowieść swojej niewinności.


Wykroczenie drogowe a niewskazanie kierowcy

Wykroczeniem w Polsce jest zarówno naruszenie przepisu ruchu drogowego, typu przekroczenie prędkości, przejazd na czerwonym świetle, jazda pod prąd czy niewłaściwe parkowanie, ale i inne, niezwiązane z samym ruchem drogowym działania, takie jak choćby niewskazanie przez właściciela lub posiadacza pojazdu, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania. Problem funkcjonariuszy ze zdjęciami z fotoradaru polegał zawsze na tym, że ukarać za wykroczenie można jedynie konkretną osobę, tę która wykroczenie popełniła, czyli w naszym przypadku tego kto kierował samochodem a nie tego kto jest jego właścicielem lub posiadaczem. A ustalenie sprawcy wykroczenia jest dla funkcjonariuszy trudniejsze niż ustalenie właściciela. Stąd w kodeksie znalazło się wykroczenie, polegające na niewskazaniu przez właściciela lub posiadacza pojazdu, na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył on pojazd do kierowania lub używania. Oznacza to, że przepisy stwarzają nam wybór: albo wskażemy kto kierował naszym pojazdem i popełnił wykroczenie drogowe, albo sami odpowiemy za niewskazanie sprawcy na wezwanie uprawnionego organu, które też jest wykroczeniem. Stąd, aby dać nam możliwość popełnienia tego wykroczenia, usłużne straże miejskie/gminne, Inspekcja Transportu Drogowego i Policja zawsze przed skierowaniem sprawy do sądu wysyłają właścicielowi samochodu formularz, w którym domagają się bądź przyznania się do popełnienia wykroczenia drogowego, bądź do wskazania sprawcy tego wykroczenia pod rygorem popełnienia wykroczenia przez nas samych. Formularz i pismo mu towarzyszące pouczają nas o możliwych sposobach postępowania (oczywiście, nie wymieniając tych najmniej korzystnych dla funkcjonariuszy a najkorzystniejszych dla nas), nie pouczają nas o naszych prawach (np. o naszym prawie do odmowy składania wyjaśnień) i zawierają elementy próbujące nas zastraszyć i wymusić współdziałanie z funkcjonariuszami. Jakkolwiek uważam, że samo wysyłanie takich wezwań nie jest niezgodne z prawem, to sposób ich zredagowania ewidentnie podważa zasadę zaufania obywatela do organów państwa.


Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?

Funkcjonariusze, strasząc nas popełnieniem tego wykroczenia, nie wspominają że składa się ono z kilku elementów, które muszą zaistnieć łącznie. Po pierwsze, musimy mieć obowiązek takiego wskazania, wynikający z odrębnych przepisów, które przez organ są rzadko przytaczane, czasami dlatego że takich przepisów brak. Po drugie, zażądać może tego tylko uprawniony organ, a dotychczas nie wszystkie organy które tego w Polsce żądały były do tego uprawnione. Po trzecie, przepis mówi wprawdzie że wykroczenie popełnia ten, kto nie wskaże, jednakże Sąd Najwyższy dołożył do tego dodatkowy warunek, najważniejszy z nich wszystkich: mianowicie że warunkiem popełnienia tego wykroczenia jest wiedza właściciela lub posiadacza pojazdu na temat tego kto kierował pojazdem w oznaczonym czasie. Innymi słowy, żeby popełnić to wykroczenie musimy wiedzieć kto prowadził, i odmówić podzielenia się tą wiedzą z funkcjonariuszami. A kto ma udowodnić, że wiedzieliśmy, ale nie powiedzieliśmy? Ależ oskarżyciel, oczywiście. A jeśli dowody nie dały jednoznacznych rezultatów, to sędzia wydający wyrok musi rozstrzygnąć wszystkie wątpliwości na naszą korzyść.


Dostałem formularz, co dalej?

Po pierwsze, nie polecam stosować agresywnych szablonów odpowiedzi z internetu, z których większość odnosi się do zmienionych już przepisów, część z nich zawiera błędy prawne i merytoryczne, żaden z nich nic nie wnosi do toczącego się postępowania, za to każdy z nich irytuje sędziego, kiedy widzi je w aktach po raz N-ty. Pamiętajmy, że każdy przypadek mandatowy jest indywidualny i w każdym nasza sytuacja wygląda inaczej w zależności od faktów, które miały miejsce. W najczęstszej formie, czyli listownym przesłaniu nam formularza i wezwania funkcjonariusza do wskazania osoby która danego dnia, o danej godzinie i na danym odcinku drogi kierowała naszym pojazdem, mamy następujące opcje:

– nie odpowiedzieć na wezwanie – wbrew pozorom nie jest to najgorsza opcja, lekceważąc wezwanie odbieramy sobie szansę do złożenia zarzutów merytorycznych czy skorzystania wprost z naszych uprawnień procesowych, ale i nie przyznajemy się do popełnienia zarzucanego nam czynu. Czy popełniamy w tym wypadku wykroczenie, polegające na nie wskazaniu sprawcy? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi, wszystko zależy od tego dlaczego nie odpowiedzieliśmy i sędziego który będzie rozpoznawał naszą sprawę, ale takie ryzyko istnieje i jest całkiem spore.

– odpowiedzieć na ich formularzu – jeśli zamierzamy nie wskazać w ten sposób sprawcy, jest to najgorszy wariant z możliwych, bo ewidentnie popełniamy wykroczenie polegające na niewskazaniu. Jeśli zamierzamy wskazać sprawcę ale nie jesteśmy w 100% pewni że to on prowadził (a jeśli nie jechaliśmy z nim w jednym samochodzie – nie możemy być pewni) – ryzykujemy że popełnimy przestępstwo wprowadzenia organu w błąd poprzez fałszywe oskarżenie innej osoby, które jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Jeśli jesteśmy w 100% pewni kto prowadził i jesteśmy zdecydowani narazić tę osobę na mandat i punkty karne – możemy ją w ten sposób wskazać, nie popełniając ani przestępstwa, ani wykroczenia.

– odpowiedzieć, że nie pamiętamy kto prowadził pojazd – czasami najprostsze rozwiązania mogą być dla nas najlepsze, i tak też jest w tym przypadku, jeśli nie mamy pewności kto prowadził. Często wezwanie do wskazania osoby kierującej pojazdem przychodzi do nas po upływie od 3 do nawet 6 miesięcy od popełnienia wykroczenia i w takich warunkach trudno wymagać od nas, żebyśmy pamiętali kto pół roku temu i o której dokładnie godzinie jechał naszym samochodem, a pomylić się nie możemy pod groźbą popełnienia przestępstwa fałszywego oskarżenia. Jeśli nie pamiętamy kto prowadził, powinniśmy odesłać funkcjonariuszowi wiadomość takiej właśnie treści. Osoby fizyczne, zwłaszcza jeśli mają w rodzinie kilku kierowców lub pożyczają samochód znajomym (co nie jest w Polsce zakazane) mogą mieć poważny problem z ustaleniem kto danego dnia i o danej godzinie prowadził ich samochód. Właściciele większości przedsiębiorstw także nie muszą wiedzieć który z pracowników i o której godzinie korzystał z firmowych pojazdów. Ten wariant odpowiedzi nie jest natomiast korzystny dla firm transportowych z flotą samochodów wyposażonych w tachografy, bo odczyt z tachografu pozwala jednoznacznie zidentyfikować osobę kierującą w dany dzień i o danej godzinie, więc zasłanianie się lukami w pamięci musi w tym przypadku zostać potraktowane jako wykroczenie niewskazania kierującego pojazdem.

– skorzystać ze swoich uprawnień procesowych – funkcjonariusze często “zapominają” nas pouczyć, że w postępowaniu posiadamy prawo do obrony, mamy zarówno prawo do składania wyjaśnień jak i prawo do odmowy składania wyjaśnień, nie mamy obowiązku dostarczania dowodów obciążających nas samych i chroni nas zasada domniemania niewinności. Dodatkowo, już w postępowaniu sądowym, osoba najbliższa dla nas może całkowicie odmówić składania zeznań. Skorzystanie z naszych uprawnień procesowych nie może powodować dla nas negatywnych skutków, dlatego odmowa składania wyjaśnień jest dobrym sposobem na odpowiedź funkcjonariuszowi.

– dodatkowo zgłosić zarzuty merytoryczne – jeśli mamy cierpliwość i wiedzę, warto spróbować. Po pierwsze, urządzenie rejestrujące musi posiadać legalizację, po drugie ważne badania techniczne, po trzecie musi być właściwie ustawione i posiadać zatwierdzenie lokalizacji. Po czwarte, przydrożne fotoradary działają w oparciu o zjawisko Dopplera, co oznacza że w wiązce antenowej nie mogą się znajdować metalowe przeszkody, takie jak tablice informacyjne, reklamy, znaki drogowe czy metalowe płoty. Po piąte, każdy fotoradar posiada błąd pomiarowy, dla najpopularniejszych Fotorapidów CM błąd ten wynosi +/- 3 km/h, więc jeśli fotoradar wskazał 13 km/h, to równie dobrze mogliśmy przekroczyć prędkość o 10 km/h, za co w świetle polskiego prawa nie możemy zostać ukarani; jeśli wskazał 22 km/h, równie dobrze mogliśmy przekroczyć prędkość o 19 km/h za co należy nam się mandat w niższej wysokości itd. Dowód przekroczenia prędkości pozyskany wbrew przepisom nie może zostać dopuszczony w postępowaniu sądowym, a wątpliwości pomiarowe mogą nie pozwolić sądowi na stwierdzenie, że do popełnienia wykroczenia w ogóle doszło.


Co mogą poszczególne służby?

Tutaj zaczyna się robić naprawdę ciekawie, bo ustawa prawo o ruchu drogowym po ostatnich zmianach przypomina zardzewiałe sitko z nadprogramową dziurą pośrodku i nie do końca wiadomo jak dokładnie sądy będą ją stosowały od 1 stycznia 2016 roku. Uprawnienia funkcjonariuszy, które najbardziej interesują kierowców, to uprawnienie do ujawniania przekraczania prędkości za pomocą fotoradaru, uprawnienie do żądania od właściciela pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania oraz wnoszenie do sądu wniosków o ukaranie za popełnienie tych wykroczeń. I tak:

Policja– Policja – posiada uprawnienia do stosowania mobilnych urządzeń rejestrujących (typu przyczajone w krzakach fotoradary na trójnogu czy zainstalowane w radiowozach), ale odnośnie do stacjonarnych fotoradarów można się o to dzisiaj sprzeczać, z uwagi na to jak dokładnie sformułowano przepisy o ITD. Powiedziałbym, że ma ogólne uprawnienie do ich używania, ale nie jeśli są zainstalowane w pasie drogowym dróg publicznych i ujawniają przekroczenie prędkości lub niestosowanie się do sygnałów świetlnych. Pomimo dwuznacznej redakcji przepisów, stoję na stanowisku że Policja może ujawniać wykroczenia polegające na niewskazaniu przez właściciela pojazdu komu powierzył go do używania w toku prowadzonych przez siebie czynności. Policja może być oskarżycielem we wszystkich sprawach o wykroczenia, więc niezależnie od tego która służba ujawniła dane wykroczenie, może ona kierować do sądu wnioski o ukaranie.

gitd– Inspekcja Transportu Drogowego – póki istnieje (a są już plany jej likwidacji i włączenia jej funkcjonariuszy w struktury policji) jest uprawniona, obok policji, do karania kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i rejestrowania ich wykroczeń przy pomocy niestacjonarnych fotoradarów, w tym zainstalowanych w pojazdach. Ponadto, jest uprawniona do ujawniania, za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie dróg publicznych, przekraczania dopuszczalnej prędkości i niestosowania się do sygnałów świetlnych. W tych sprawach prowadzi czynności wyjaśniające, kieruje do sądu wnioski o ukaranie i występuje przed sądem w roli oskarżyciela. Ciekawym problemem jest uprawnienie Inspekcji Transportu Drogowego do karania za niewskazanie kierującego pojazdem, a takich spraw akurat od ITD wpływa do sądów najwięcej. Prawo o ruchu drogowym nie tylko nie wymienia tego uprawnienia wprost, ale i ciężko takie uprawnienie z tej ustawy wyinterpretować, bo niewskazanie kierującego pojazdem nie jest naruszeniem przepisu ruchu drogowego, którymi to naruszeniami zajmuje się ITD. Z drugiej strony, w ustawie o transporcie drogowym przyznano inspektorom ogólną możliwość “kierowania do sądu wniosków o ukaranie”, ale po zakres spraw w jakich inspektor może to robić odesłano z powrotem do prawa o ruchu drogowym. Jak dla mnie, jest to kwestia sporna, choć sama ITD takie uprawnienie sobie jak najbardziej przyznaje.

straż-miejska– straż gminna/miejska – obecnie posiada uprawnienia do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec kierującego pojazdem, który nie stosuje się do zakazu ruchu w obu kierunkach oraz wobec kierowcy, który narusza przepisy o zatrzymaniu lub postoju pojazdów. Uprawnienia, zarówno do ujawniania, jak i do oskarżania w sprawach o przekroczenie prędkości zarejestrowane przez fotoradar zostały strażom gminnym/miejskim odebrane z dniem 1 stycznia 2016 roku. Powoduje to konieczność umorzenia wszystkich postępowań sądowych o wykroczenia drogowe ujawnione przez fotoradary w latach 2014 – 2015 a wniesionych do sądu przez te straże z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela (którym straże gminne/miejskie już nie są). Wykroczenia, które straż gminna/miejska ujawniła, ale jeszcze nie wniosła do sądu o ukaranie sprawców, mogą być w teorii przekazane do prowadzenia Policji, ale trzeba wziąć pod uwagę, iż te wykroczenia, które strażnicy ujawnili w 2014 roku, najdalej z dniem 1 stycznia 2016 roku uległy przedawnieniu. Wykroczenia z 2015 roku wciąż mogą znaleźć swój finał w sądzie, ale skoro Policja najwcześniej 1 stycznia 2016 roku otrzymała akta tych spraw, to powinna teraz przeprowadzić we wszystkich tych sprawach postępowania wyjaśniające, zanim prześle do sądu wnioski o ukaranie, co oczywiście potrwa. Oznacza to, że znaczna część wykroczeń ujawnionych przez fotoradary w 2015 roku też się przedawni, zwłaszcza te z początku roku. Pomimo tych zmian, w ustawie pozostawiono straży miejskiej uprawnienie do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania komu powierzył pojazd do kierowania, ale należy pamiętać że organem uprawnionym do takiego żądania straż miejska będzie tylko w sprawach które aktualnie jej podlegają (ruch pod prąd, nieprawidłowe parkowanie etc.).


Podsumowanie

Jeśli popełniłeś wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar i ujawnione przez straż gminną/miejską w 2014 roku a sąd do dnia 31 grudnia 2015 roku nie zdążył prawomocnie Cię ukarać – twoja sprawa albo już została, albo niebawem zostanie umorzona. Jeśli w przeciągu ostatnich 12 miesięcy dostałeś wezwanie od straży gminnej/miejskiej i na nie nie odpowiedziałeś – też nie powinieneś się tym nadmiernie stresować, masz realną szansę na to, że Twoja sprawa się przedawni. Jeśli dostaniesz wezwanie do wskazania kierującego pojazdem – omijaj druki wysłane przez funkcjonariuszy i nie wskazuj nikogo jeśli nie posiadasz stuprocentowej pewności, że dana osoba kierowała Twoim samochodem. Jeśli zostanie skierowany wniosek do sądu o ukaranie Cię – sprawdź jaka służba dokładnie o to wniosła, z jakiego powodu i w jakim zakresie, kierując się wskazówkami z poradnika, bo zdarza się składanie do sądu wniosków przez organy nieuprawnione. W razie wątpliwości skonsultuj się z prawnikiem, a póki nie masz takiej potrzeby, życzę Ci szerokiej drogi i braku niespodziewanych fotografii w skrzynce pocztowej.


radca prawny Maciej Krok


64 thoughts on “FOTORADARY 2016 – poradnik kierowcy”

  1. Materiał bardzo ciekawy. Przeczytałem z uwagą. Niestety nie dowiedziałem się, czy Straż Miejska jest uprawniona w 2016 roku do składania do sądu wniosku o ukaranie za niewskazanie kierującego… a do mnie przyszedł właśnie wyrok nakazowy wtakiej sprawie z wniosku Straży Miejskiej złożonego w dniu 7 stycznia 2016 roku… 🙁

  2. To zagadnienie było już sprzeczne w poprzednim stanie prawnym, bo wykroczenie z art. 96 § 3 k.w., według mnie i wielu innych prawników, nie mieściło się w zakresie kompetencji Straży Miejskiej do wykonywania kontroli ruchu drogowego. Art. 78 ust. 4 ustawy prawo o ruchu drogowym nie jest przepisem ruchu drogowego, bo nie jest to norma prawna w jakikolwiek sposób określająca sposób zachowania uczestników ruchu. Jest przepisem o charakterze administracyjnym, określającym obowiązek właściciela lub posiadacza pojazdu. W poprzednim stanie prawnym niektóre sądy uznawały że leży ono w kompetencjach straży, a niektóre że nie. Sprzeczne być przestało z dniem 30 września 2014 roku, kiedy to Sąd Najwyższy, uchwałą o sygnaturze I KZP 16/14 rozstrzygnął, że składanie przez Straże Miejskie takiego wniosku leży w ich kompetencjach, bo i ujawnienie tego wykroczenia odbyło się w toku kontroli przepisów ruchu drogowego na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Do 31 grudnia 2015 roku włącznie Straż Miejska była uprawnionym organem do złożenia takiego żądania, więc odmowa wskazania kierującego na ich żądanie była z Pana strony wykroczeniem, o ile oczywiście mieliśmy w Pana sytuacji do czynienia z odmową (vide akapit: „Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?”).

    W dzisiejszym stanie prawnym, moim zdaniem, Straż Miejska nie jest już uprawnionym organem do składania takiego wniosku, bo wykreślono im uprawnienie do podejmowania czynności wobec kierowcy „naruszającego przepisy ruchu drogowego, w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu urządzenia rejestrującego”, czyli zmieniono im w ustawie o ruchu drogowym zakres kontroli, który mogą przeprowadzać (vide: „Co mogą poszczególne służby”, akapit o strażach miejskich). A strażnik może składać wnioski o ukaranie „wykonując [swoje] zadania” a z kolei lista zadań też uległa skróceniu, bo „do zadań straży należy w szczególności czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego – w zakresie określonym w przepisach o ruchu drogowym”. Czyli: zmniejszony zakres zadań = zmniejszona możliwość wnoszenia wniosków o ukaranie. Wyeliminowanie wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary z zakresu zadań = brak możliwości wnoszenia wniosków o ukaranie w sprawach o takie wykroczenia i wykroczenia ujawnione w związku z wykonywaniem takiej kontroli.
    Na podstawie argumentów powołanych przez Sąd Najwyższy w w/w orzeczeniu, da się wyciągnąć powyższe wnioski. Jeśli mimo to dostał Pan wyrok uznający Pana winnym, zaskarżyłbym go, powołując w/w argumentację i wskazując, że obecnie Straż Miejska nie jest już uprawnionym oskarżycielem do składania takich wniosków i, co za tym idzie, sąd powinien takie postępowanie umorzyć z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela.

  3. Kiedy “wszczynane jest postępowanie”? Chodzi mi o termin przedawnienia – 1 rok od wszczęcia postępowania. Czy jeżeli dostałem wezwanie na Policję w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia to to postępowanie już zostało wszczęte?
    Czy może być tak że SM przekazała sprawę Policji oddalonej o 50km (rzekome przekroczenie prędkości w warszawie, sprawę prowadzi komenda w Celestynowie koło Otwocka pod Warszawą)? Czy w takiej sytuacji można domagać się zwrotu kosztów podróży i wynagrodzenia za nieobecność w pracy?

  4. 1. Nie ma takiego terminu. Jest albo rok, albo 2 lata od popełnienia. Postępowanie jest wszczęte, kiedy prezes sądu, do którego wpłynął wniosek o ukaranie, wyda zarządzenie o jego wszczęciu.
    2. Może. I nie, zwrotu kosztów stawiennictwa może domagać się tylko świadek, kiedy stawi się na wezwanie sądu na rozprawę.

  5. Szanowny Panie Mecenasie,
    otrzymałem standardowe wezwanie alternatywne w związku z zaparkowaniem w niedozwolonym miejscu. W piśmie tym wzywają mnie do stawienia się w siedzibie SM w celu złożenia wyjaśnień, nie zostało zaś określone czy zostałem wezwany w charakterze świadka czy podejrzanego. Pisma dostępne w Internecie wydają się bezwartościowe, w wielu miejscach nie powołują się na odpowiednią podstawę prawną oraz napisane są w dość “niegrzecznym” tonie. W związku z tym czy proponuje Pan stawić się w siedzibie SM, czy też nie reagować na pismo? Dodam, że wykroczenie zostało zarejestrowane ok. 2 tygodnie temu, daleko jest więc do 90dniowego terminu przedawnienia.
    Z uszanowaniem

  6. Szanowny Panie Marcinie.

    Straż Miejska chce dać Panu szansę popełnienia wykroczenia niewskazania kierującego pojazdem w dniu niewłaściwego parkowania, stąd to wezwanie. Z ustaleniem kierującego może być poważny problem, z ustaleniem osoby która nie wskazuje (tutaj: Pana) problemu nie ma. Ja bym odpowiedział, posiłkując się moimi uwagami z akapitu “Dostałem formularz, co dalej?”, przy czym ewentualne zarzuty merytoryczne będą tu wyglądały zupełnie inaczej: że miejsce nie było oznakowane, że znak był niewidoczny, że nie dotyczył tej strony jezdni etc. Sądzę, że Straże Miejskie przedawnią w tym roku bardzo niewiele spraw z nowego zakresu ich działania, bo wciąż mają rozbudowane kadry z czasów fotoradarowych, ale spraw które teraz prowadzą mają już znacznie mniej.

    Odnośnie przesłuchania: jeśli się Pan nie stawi, nie grozi Panu za to żadna sankcja, po prostu pozbawi się Pan możliwości złożenia wyjaśnień (pamiętając, że może Pan złożyć je też pisemnie). Prawdopodobnie nie określili charakteru wezwania bo na razie prowadzą czynności “w sprawie” (zaparkowania samochodu w miejscu niedozwolonym) a nie “przeciwko Marcinowi ***” nie wiedząc czy to Pan, właściciel, czy ktoś inny zaparkował samochód w miejscu niedozwolonym. Wykroczenie niewłaściwego parkowania popełnia ta osoba, która samochód zaparkowała, i niekoniecznie musi być to właściciel, dlatego pierwszym pytaniem na przesłuchaniu będzie: czy to Pan go zaparkował, a drugim: komu w takim razie udostępnił Pan samochód danego dnia o danej godzinie?

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  7. Panie Mecenasie,

    w maju 2015 otrzymałem wezwanie ze straży miejskiej do wskazania kierującego pojazdem w związku z przekroczeniem prędkości w kwietniu 2015, uwiecznionego na fotoradarze. Zignorowałem wezwanie.
    W dniu dzisiejszym Policja zaprosiła mnie na przesłuchanie w celu wskazania kierującego.
    W związku z tym mam pytania:
    – rozumiem, że w przypadku niepamiętania komu udostępniłem samochód, nie narażam się na karę grzywny za niewskazanie?
    – efektem powyższego będzie skierowanie sprawy do sądu – kto będzie kierował? Policja, z racji przejęcia sprawy? Czy straż miejska? Jest to określone w jakikolwiek sposób?
    – co w przypadku, gdy wniosek do sądu skieruje Policja – pierwsze wezwanie otrzymałem od Straży Miejskiej?

  8. Szanowny Panie Zenonie.

    1. W mojej ocenie, w maju 2015 roku popełnił Pan wykroczenie polegające na niewskazaniu (art. 96 §3 k.w.).
    2. Jeśli Pan nie pamięta, to właśnie należałoby powiedzieć (na przesłuchaniu) bądź napisać, dodając ile osób okazjonalnie korzysta z Pana samochodu (kierowcy w domu, najbliższa rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, znajomi… – w zależności od tego jak to jest u Pana). Może Pan dodać, że nie prowadzi Pan ewidencji przebiegu pojazdu (a w samochodach prywatnych się jej, co do zasady, nie prowadzi). Jeśli stawi się Pan osobiście i policja okaże dostatecznie wyraźne zdjęcie, może się okazać że rozpozna Pan kierowcę. W razie złożenia wyjaśnień na piśmie nie będzie takiej możliwości.
    3. Prawdopodobnie skierują sprawę do sądu a oskarżycielem publicznym będzie Policja (co nie znaczy, że w toku rozprawy jakiś policjant faktycznie będzie brał udział). Policja posiada ogólną kompetencję do oskarżania niemal we wszystkich sprawach i nie będzie w tym nic nadzwyczajnego ani niezgodnego z procedurą.

    Zwrócę natomiast uwagę na fakt, że jeśli bylibyśmy niedaleko terminu przedawnienia karalności, nie spieszyłbym się ze składaniem wyjaśnień. Oczywiście, nie polecam przekraczania terminów ale wysyłanie odpowiedzi wieczorem, ostatniego możliwego dnia terminu i za pośrednictwem powolnej usługi pocztowej to dobre pomysły. Również ewentualny wniosek o przełożenie przesłuchania na późniejszy termin (wysłany w sposób jw.) z uwagi na: problemy zdrowotne, kolizję terminów, obowiązki rodzinne czy inną istotną przyczynę też mógłby odnieść skutek, oczywiście gdyby wystąpiły po Pana stronie podstawy do złożenia takiego wniosku.

    Miłego dnia,
    radca prawny Maciej Krok

  9. Witam,

    dziękuję bardzo za komentarz.
    Nie udało się, niestety, przesunąć terminu przesłuchania, jestem już po nim – niestety, Policja zapowiedziała wniosek o grzywnę za niewskazanie kierującego pojazdem, mimo, iż powiedziałem, że nie pamiętam kto i wskazałem, że mogli to być członkowie mojej rodziny. Zdjęcia nikt nie pokazywał. Na protokole zeznania zawarto informację, że nie pamiętam kto kierował pojazdem.

    Jak Pan słusznie zauważył, jestem blisko terminu przedawnienia. Zastanawia mnie, jak długo może trwać przekazanie odpowiedzi z lokalnej Policji do posterunku, który prowadzi sprawę, a stamtąd do wezwania do sądu, skoro wniosek do lokalnej Policji wpłynął 1. marca, a panowie dopiero dzisiaj pofatygowali się, żeby mnie na przesłuchanie zaprosić.
    Co decyduje o dacie przekazania do sądu? Data wysłania z Policji? Data wpłynięcia do sądu?

  10. Szanowny Panie Zenonie.

    Sądząc po Pana opisie, w Pana przypadku nie doszło do popełnienia wykroczenia niewskazania. Po dokładniejsze wyjaśnienia, zapraszam do akapitu “Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?”

    Ciężko mi się wypowiedzieć, samo przesłanie dokumentów to nie więcej niż kilka dni, ale trzeba do tego doliczyć opór materii urzędniczo – administracyjnej, zarówno w wysyłce, jak i w sporządzeniu wniosku o ukaranie.

    Ważna jest data wydania przez prezesa sądu zarządzenia o wszczęciu postępowania.

    Ciekawi mnie natomiast o co konkretnie Pana oskarżą: o niewskazanie w maju 2015 roku (które, według mnie, miało miejsce), o niewskazanie w marcu 2016 roku (które, według mnie, nie miało miejsca) czy o przekroczenie przepisów ruchu drogowego w kwietniu 2015 roku (które niedługo się przedawni)?

    Miłego dnia,
    radca prawny Maciej Krok

  11. Witam , mam pytanie , wczoraj dostałam wyrok nakazo wy z sądu. Wniosek złożyła straż gmina za niewskazane kierującego (data złożenia wniosku to 7 marca 2016) we wniosku napisali ze odmowilam wskazania kierowcy dn. 17 grudnia 2015 r. Jest to nieprawda , posiadam pismo z tegoż samego dnia od tejże straży gminnej z ponowna ,,prosba” o wskazanie kierującego. Dodam jeszcze , że we wniosku , w rubryce dowody jest pusto. Bardzo proszę o radę, czy mam zgłosić sprzeciw do tego wyroku nakazowego , czy dać spokój , bo dostane jeszcze większą karę. Z góry dziękuję za radę.

  12. Szanowna Pani Elżbieto.

    Nie podejmuję decyzji za użytkowników, po wskazówki odnośnie do tego co zaszło od strony prawnej w grudniu 2015 roku zapraszam do akapitu: „Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?” Jak już pisałem czytelnikowi “Liber”, ja bym takie decyzje zaskarżał, ale nie mogę dać Pani gwarancji że sąd podzieli tę argumentację.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  13. Dzień dobry,

    Proszę o poradę dla takiej sytuacji.
    Otrzymałem niedawno informację, że w czerwcu 2015 roku na drugim końcu Polski fotoradar gminny zarejestrował wykroczenie mojego auta. Do końca 2015 roku nie otrzymałem żadnego pisma w tej sprawie, nie miałem też wiedzy o takim wykroczeniu. Obecnie (połowa marca 2016) kontaktuje się ze mną policja z mojego rejonu celem przesłuchania w tej sprawie. Podczas rozmowy zapytałem o źródło, otrzymałem na razie zdawkową informację, że to jakaś przekazana sprawa ze SM do policji i prawdopodobnie zdjęcie jest niewyraźne. Pytania:
    1. Do końca 2015 roku minęło ponad 180 dni od wykroczenia. SM nie przesłała do mnie żadnego pisma, nie otrzymałem też nic z sądu. Czy SM mogła przekazać sprawę policji po 1 stycznia?
    2. Policja chce mnie wezwać na przesłuchanie w tej sprawie. Jakie możliwe są podstawy takiego przesłuchania.
    3. Czego powinienem zażądać na takim przesłuchaniu i czy możliwe jest poproszenie o przedstawienie dokumentacjiw tej sprawie (np. okazanie zdjęć z fotoradaru).

  14. Szanowny Panie Robercie.

    1. Tak.
    2. Nie rozumiem pytania. Podstawa prawna? Ustawa o Policji.
    3. Jeśli będzie Pan oskarżonym w sprawie, to tak.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  15. Dziękuję za informację.

    Ad.2 Chodziło mi o to, dlaczego policja nie wysyła dokumentacji do domu, tak jak robiła to wcześniej SM – czy taka jest zasada. Wtedy można się zapoznać z faktami ustosunkować. Na dzisiaj jestem po telefonie i jedyne co się dowiedziałem, policja ma za zadanie dowiedzieć się kto kierował moim autem 9 miesięcy temu. Nie posiadają u siebie żadnej dokumentacji związanej z fotografią i fotoradarem 🙂

    Z Pana odpowiedzi zrozumiałem, że mimo iż wykroczenie było dawno a w 2015 roku nie było żadnej akcji, policja ma prawo prowadzić dochodzenie i może ukarać mnie mandatem lub skierować sprawę do sądu, tak?
    I czy niepodanie kierowcy (bo nie ma zdjęcia a ja nie pamiętam po 9 miesiącach) dalej grozi skierowaniem sprawy do sądu i grzywną?

    Z góry dziękuję za pomoc, i pozdrawiam!

  16. Po odpowiedź na te pytania zapraszam do akapitów: “Czym jest wykroczenie i kiedy można zostać za nie ukaranym?” oraz “Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?”. Nie znaczy to, oczywiście, że Policja nie postanowi wnieść do sądu wniosku o ukaranie Pana za niewskazanie, a jedynie to że w sądzie wygra Pan tę sprawę.

  17. Witam. Dostałem fotkę z przekroczeniem prędkości o 17km/h po 5 miesiącach od zdarzenia-zdjęcie z tyłu. Odpisałem m.in., że nie pamiętam, kto kierował. Zostałem wezwany na świadka-również stwierdziłem, że nie jestem w stanie stwierdzić kto kierował (mogło kierować kilka osób). Dostałem wyrok nakazowy 15 stycznia 2016 (do sądu wpłynął wniosek o ukaranie od SM 20 listopada 2015). Złożyłem sprzeciw od wyroku nakazowego, argumentując m.in, że straż miejska nie ma uprawnień oskarżyciela publicznego oraz, że nie uchylam się od odpowiedzi na pytanie odnośnie kierującego, lecz nie pamiętam. Dostałem właśnie zawiadomienie o sprawie sądowej, która odbędzie się za 2 miesiące. Pytania:
    1.Sprawa nie powinna zostać umorzona od razu?
    2. Jest szansa, że podczas rozprawy sędzia umorzy postępowanie?
    Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam

  18. Szanowny Panie Dariuszu.

    1. Według mnie tak, od dnia 1 stycznia 2016 roku postępowanie toczy się pomimo braku skargi uprawnionego oskarżyciela, z przyczyn które tłumaczyłem w “co mogą poszczególne służby”, oraz w odpowiedzi na pytania czytelnika “Liber”.
    2. Tak, ale nie ma gwarancji że tak się stanie. Za to widzę w Pana przypadku realną szansę na wyrok uniewinniający, jeśli postępowanie nie zostanie umorzone.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  19. Dziękuję za odpowiedź. Jeszcze takie pytanie: kto decyduje czy sprzeciw od wyroku nakazowego jest zasadny oraz czy sprawa która jest wyznaczona za 2 miesiące, będzie się odbywać jak każda inna sprawa, czy jednak jest możliwość, że sędzia od razu uzna, że brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela i sprawa się zakończy-bez przesłuchań i dociekania kto jest winny? pozdrawiam

  20. Decyduje sąd, przy czym terminowy sprzeciw jest zawsze skuteczny, czyli wywołuje skutek w postaci anulowania wyroku nakazowego i skierowania sprawy na rozprawę, natomiast czy podniesione zarzuty sąd w toku rozprawy uzna za zasadne i na tej podstawie umorzy postępowanie/uniewinni Pana – to już inna historia. Uniewinnienie w Pana przypadku byłoby lepsze niż umorzenie, bo zamknęłoby Pana sprawę raz na zawsze, natomiast po umorzonym postępowaniu SM przekaże akta sprawy Policji, a oni zaczną ją prowadzić od nowa i niewykluczone, że ostatecznie sami skierują jeszcze jeden wniosek o ukaranie do sądu.
    Może się tak zdarzyć, że sprawa zakończy się zanim jeszcze zdąży merytorycznie się zacząć, bo brak skargi uprawnionego oskarżyciela jest bezwzględną przesłanką umorzenia wszczętego postępowania.

  21. witam.
    Czytając najnowsze orzeczenia sądów, możemy dowiedzieć się, że sprawy, które zostały do nich skierowane przez SM przed 2016r są zasadne, a sąd nie umarza postępowania. Twierdzi, że w momencie składania pozwu była oskarżycielem publicznym i sprawa może toczy się dalej. poniżej fragment z uzasadnienia wyroku:

    “Odnosząc się do zarzutów obwinionego kwestionujących uprawnienia Straży Miejskiej do występowania w charakterze oskarżyciela publicznego, stwierdzić należy, że obowiązujące do 31 grudnia 2015 roku przepisy, w tym zwłaszcza Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 17 listopada 2003 roku w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (DZ.U. Nr 208, poz. 2026, z późn. zm.), dopuszczalność występowania przez Straż Miejską z wnioskiem o ukaranie w sprawach o wykroczenia z art. 92 a kw. przesądzały definitywnie. Zmiany, które w tym zakresie nastąpiły od1 stycznia 2016 roku, nie pozbawiły tego organu statusu oskarżyciela publicznego, co do wniosków skierowanych przez niego przed tą datą. W myśl art. 17§3 kpw Straż Miejska staje się bowiem oskarżycielem publicznym w momencie, gdy w zakresie swojego działania ujawni wykroczenie i wystąpi z wnioskiem o ukaranie.”

    nie jest to jedyny wyrok skazujący. Jakby się odniósł do tego sąd apelacyjny? A może jednak SM jak zdążyła wnieść sprawę przed 2016 to umorzenie nie jest możliwe??

  22. Szanowny Panie Kamilu.

    Umorzenie jest konieczne. Procedura wykroczeniowa nie zna ani “utrwalenia” właściwości jakiegokolwiek organu z uwagi na wniesienie wniosku kiedy jeszcze był uprawniony, ani “spoczywania” oskarżenia do momentu kiedy organ nieuprawniony wyłączy się z postępowania a organ uprawniony – włączy do niego na miejsce nieuprawnionego. Art. 5 par. 1 pkt 9 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia nie pozostawia tu wątpliwości: postępowanie wszczęte umarza się, gdy zachodzi brak skargi uprawnionego oskarżyciela. Czyli: musiało dojść do wszczęcia postępowania (art. 57 par. 1), a po wszczęciu zaszła okoliczność która powoduje umorzenie. Interpretując go w sugerowany przez Pana sposób, nigdy nie doszłoby do sytuacji w której raz wszczęte postępowanie należałoby umorzyć w jego toku, więc ta część art. 5 zostałaby pozbawiona mocy prawnej.

    Poza tym, jak już wyżej pisałem, zakres działania Straży Miejskich od 1 stycznia 2016 roku został zredukowany do nieprawidłowego parkowania i jazdy pod prąd oraz, oczywiście, niewskazania kto kierował pojazdem
    nieprawidłowo zaparkowanym/jadącym pod prąd. I tylko w takich sprawach Straż Miejska od 1 stycznia 2016 roku może wnosić o ukaranie kierowców przez sąd.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  23. Dzień Dobry
    bardzo pożyteczny, ciekawy wpis 🙂
    czy mogę dopytac o dokładniej? Dostałam od SM wezwane do wskazania kierującego pojazdem ( złe parkowanie), zignorowałam je ( bardziej przez niedopatrzenie niż świadomie), teraz dostałam kolejne wezwanie od SM do stawinia sie osobiście w “charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia niewskazania osoby kierującej…”, trochę sie przestraszyłam i nawet miała zamiar się do nich wybrać ale nabrałam watpliwości i zaczełam szukać informacji.
    Czy dobrze rozumiem z pana wpisu że nie powinnam jednak do nich iść i ignorować to wezwanie? czy le[piej pójść i powiedzieć że nie pamiętam kto wtedy jeździł moim autem?
    z góry dziekuję za odpowiedz 🙂

  24. P.S. to wykroczenie ( złe parkownanie) jest z 22.10. 2015. Czy to się przedawnia po pół roku? co Pana zdaniem najlepiej zrobić w tej sytuacji?

  25. Szanowna Pani Alicjo.

    Straż Miejska mogła w 2015 roku żądać wskazania kierującego pojazdem, który dopuścił się nieprawidłowego parkowania, więc brak odpowiedzi na ich wezwanie może być przez sąd uznany za popełnienie wykroczenia niewskazania, niezależnie od późniejszych tłumaczeń i podania przyczyn niewskazania. Może Pani albo zdać się na sąd, albo przyjąć mandat za niewskazanie od Straży Miejskiej. W Pani sytuacji sugerowałbym to drugie: zgodę na mandat w minimalnej wysokości. Dlaczego Straż Miejska miałaby być zainteresowana? Bo mandat zapłacony im w minimalnej nawet wysokości stanowi dochód gminy, czyli ich chlebodawcy, a najwyższa nawet grzywna zasądzona w postępowaniu sądowym stanowi dochód budżetu państwa, z którego władza samorządowa nie ma ani złotówki. Więc takie rozwiązanie jest często preferowane przez Straż Miejską.

    Wykroczenie przedawnia się tak, jak pisałem w akapicie “Czym jest wykroczenie i kiedy można zostać za nie ukaranym?”.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  26. Witam,
    bardzo proszę o ustosunkowanie się do mojej, chyba dość nietypowej jak sądzę sytuacji z otrzymanym mandatem.
    Otóż 24 lipca 2015 roku poruszając się w terenie zabudowanym, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła 50 km/h fotoradar straży miejskiej z Debrzna zarejestrował w moim pojeździe 63 km/h. Potem nastąpiła moja wymiana korespondencji ze strażą miejską, w której przyznałem, że byłem kierowcą tego dnia, ale też odwołałem się od wysokości proponowanego mandatu w kwocie 100 zł, w wyniku czego mandat mi zmniejszono. I taką zgodę na mandat w wysokości 50 zł podpisałem i odesłałem do straży miejskiej. Jednakże do końca 2015 roku taki mandat nie został wystawiony. Sądziłem, że o sprawie zapomniano. Dopiero dziś, 29 marca (data stempla pocztowego to 23 marzec) przysłano mi mandat na kwotę 50 zł, który został wystawiony z datą 31.12.2015 roku.
    Czy straż miejska ma prawo żądać ode mnie teraz w taki sposób zapłaty tego mandatu?
    Do dnia 23 marca, kiedy to wysłano mandat minęło ponad 180 dni, które przysługują na wystawienie mandatu. Zatem wystawiono go z datą wsteczną, aby nie tylko uniknąć przedawnienia, ale też wystawić go w ostatnim możliwym ustawowo dniu działalności straży miejskiej w tym zakresie. Tylko, że wysłano go niemal trzy miesiące po dacie wystawienia, czego dowodem jest koperta z datą, co chyba nie jest zgodne z przepisami?
    Co powinienem teraz zrobić? Może po prostu…nic nie robić?
    Pozdrawiam.

  27. Szanowny Panie Andrzeju.

    Jeśli mandat wystawiono 31 grudnia, to jest to 160 dzień od popełnienia wykroczenia, wobec czego mandat wystawiono zgodnie z przepisami. Proszę zauważyć, że wysyłka z takim opóźnieniem w żaden sposób nie pogorszyła Pana sytuacji, odroczyła tylko płatność mandatu w czasie. W Pana sytuacji zapłaciłbym tych 50 złotych, to i tak najniższa możliwa kwota. Szkoda czasu i nerwów na odwołania, tym bardziej że efekt prawdopodobnie byłby żaden po tym kiedy przyznał się Pan do popełnienia wykroczenia. Jeśli sfotografował Pana Fotorapid CM i ma Pan ochotę na odwołanie, zawsze może Pan spróbować zarzutu merytorycznego, że jechał Pan 10 km/h szybciej niż pozwalały znaki a te 3 km/h to błąd pomiarowy, co znaczy że mandat wcale się Panu nie należał.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  28. Chyba jednak interpretuję to wydarzenie nieco inaczej. Generalnie nie chodzi mi tu o owe 50 zł, ani o to, że wysyłka mandatu z opóźnieniem nie pogorszyła mojej sytuacji. ale o zasadę i napisałbym…przyzwoitość. Bo skoro straż miejska miała na wystawienie mandatu dość czasu, a jednak tego nie zdążyła zrobić, to dlaczego tylko ja mam być winny. Zgodę na mandat w wysokości 50 zł wysłałem 2 września ubiegłego roku, zatem do końca roku było dość czasu. Byłem gotów zapłacić ów mandat w ubiegłym roku. Jednak straż miejska się “nie wyrobiła”. Przypominają sobie o tym, kiedy już im nie wolno wystawiać mandatów i sprytnie obchodzi się to w prozaiczny sposób wystawiając mandat z “wsteczną” datą. Czy to jest w porządku? Właśnie o to mi tylko chodzi.
    Bo jakoś nie mogę uwierzyć, że wystawiono go akurat w ostatnim dniu ubiegłego roku i dopiero teraz mi go wysłano.

  29. Witam,

    Panie Mecenasie,

    pytanie dotyczy sprawy związanej ze zdjęciem wykonanym przez SM w 2014 roku. Było pismo SM z alternatywnymi odpowiedziami, było pismo z odpowiedzią do SM że nie jest się w stanie podać kierującego, nie pamięta się, że nie poinformowano w wezwaniu o prawach etc. Potem było skierowanie sprawy do Sądu (za niewskazanie), wyrok nakazowy, sprzeciw od wyroku, wyznaczenie rozprawy w trybie zwykłym, kilkanaście rozpraw w I instancji, wyrok uniewinniający w I instancji, apelacja SM, 1 rozprawa w II instancji i skierowanie do ponownego rozpatrzenia w I instancji …. i tak weszło to w rok 2016. Pytanie – kto w tej chwili występuję jako oskarżyciel publiczny w takiej sprawie, zgodnie z KPK (KPoW) raczej do rozprawy muszą przystąpić Sędzia, Oskarżony (w sprawie KPoW), no i Oskarżyciel … a więc kto?
    Czy w takiej sprawie w tej sytuacji nie powinno być umorzenia z “automatu”? Czy Policja lub ITD wchodzi w “spodnie” Oskarżyciela Publicznego i dalej prowadzone są już rozprawy tylko inny podmiot jako Oskarżyciel uczestniczy?

  30. Zgodnie z procedurą, powinno być tak: umorzenie przez sąd I instancji w styczniu 2016 z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela -> przekazanie sprawy przez SM do prowadzenia Policji -> czynności wyjaśniające, przeprowadzane przez Policję -> wniosek o ukaranie złożony przez Policję -> ewentualny wyrok skazujący. Policja posiada wprawdzie generalną kompetencję do bycia oskarżycielem w sprawach o wykroczenia (art. 17 par. 1 kpw), ale nie może wstąpić do postępowania w jego toku, a tym bardziej nie dzieje się to z “automatu”.

    Ciekawi mnie natomiast to, kiedy popełnił Pan swoje wykroczenie, bo jeśli nie uda się sądowi I instancji wydać wyroku oraz sądowi II instancji utrzymać go w mocy przed upływem dwóch lat od popełnienia przez Pana wykroczenia – ulegnie ono przedawnieniu.

  31. Dostałam wezwanie alternatywne od GITD do wskazania kierującego pojazdem. Sprawa dotyczy niezastosowania się do sygnalizacja świetlnej 15.03.2016. Czy w związku z obecnie obowiązującymi przepisami istnieje możliwość wnioskowana o umorzenie postępowania wskazując, że tego typu wezwania są niezgodne z prawem? Czy może lepiej zignorować wezwanie albo przyznać się i wnioskować o obniżenie mandatu, bo dowalili maksymalną kwotę wg taryfikatora?

  32. Szanowna Pani Justyno.

    Wezwania są zgodne z prawem, a system CANARD, należący do ITD, może rejestrować tego typu wykroczenia. Jeśli wie Pani kto prowadził samochód i na wezwanie ITD nie ujawni Pani tej informacji – popełni Pani wykroczenie niewskazania kierującego. Zapraszam do akapitów: “Czym jest mandat i kiedy możemy go dostać?” i “Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?”.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  33. Witam. Ile czasu czeka się na rozprawę w sądzie apelacyjnym? W 3 miesiące są wstanie wyznaczyć termin ?

  34. Szanowny Panie Mecenasie,
    we wrześniu 2015 roku otrzymałem od Straży Miejskiej tzw. wezwanie alternatywne w związku z rzekomym wykroczeniem polegającym na zaparkowaniu pojazdu w niedozwolonym miejscu. Na wezwanie odpowiedziałem pisemnie oświadczając, że nie jestem w stanie z pełną odpowiedzialnością wskazać kierującego pojazdem. Potwierdziłem, że jestem właścicielem i głównym użytkownikiem pojazdu jednak nie przypominam sobie abym tego dnia poruszał się nim. Dodałem, że okazjonalnie użyczam samochód bratu i istnieje prawdopodobieństwo, że to on tego dnia kierował pojazdem (dodałem dane kontaktowe brata). Do pisma załączyłem niewypełnione wezwanie alternatywne.
    Tydzień później otrzymałem ponownie to samo wezwanie. Przekreśliłem je więc, napisałem nowe pismo, że nie mam nic więcej do dodania niż w pierwszym oświadczeniu oraz że nie będę wypełniał żadnych formularzy. Załączyłem kopię pierwszego pisma.
    Straż wezwała brata na wyjaśnienia, pojachał, złożył, nie przyznał się i myśleliśmy, że sprawa jest zakończona.
    Tymczasem wczoraj otrzymałem wyrok nakazowy skazujący mnie na grzywnę za niewskazanie kierującego pojazdem w oparciu o par. 96 pkt 3. Z załączonej dokumentacji wynika, że we wniosku o ukaranie mnie Straż wymieniła moje pisma (więc zakłądam, że je również sądowi przekazała) ale pomimo tego sąd “ponad wszelką wątpliwość” uznał, że jestem winny niewskazania kierującego.
    Przyznam, że jestem w szoku bo albo ktoś nie przeczytał materiałów od oskarżyciela albo ja żyję w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
    Czy Pana zdaniem powinienem się odwołać od wyroku?

    Pozdrawiam serdecznie.

  35. Szanowny Panie Filipie.

    To, co się Panu przytrafiło, nie jest w naszym pięknym kraju niczym niezwykłym. Wyrok nakazowy to tak naprawdę propozycja zakończenia danej sprawy ze strony sądu, odbywa się bez przeprowadzenia rozprawy, w oparciu wyłącznie o oświadczenie oskarżyciela i jeśli go Pan nie zaskarży, będzie to równoznaczne z wyrażeniem przez Pana zgody na ukaranie. Jeśli uważa Pan, że nie popełnił Pan wykroczenia – zaskarżyłbym go jak najbardziej, wtedy sprawa zostanie skierowana na rozprawę i zyska Pan możliwość przedstawić swoją wersję wydarzeń. Wystarczy jednym zdaniem, że nie zgadza się Pan z tym wyrokiem, bo wskazanie osoby prowadzącej pojazd na wezwanie uprawnionego organu nie było możliwe z takich czy innych powodów.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  36. Witam. Mam podobną sprawę jak Pan Andrzej. Mandat 100 zł za przekroczenie od Straży Miejskiej w Debrznie w sierpniu. Potem korespondencja, wskazanie prowadzącego pojazd. I cisza aż do 30 marca kiedy przyszedł mandat z datą wystawienia 31.12.2015 r. Wystawiono go z datą wsteczną, aby uniknąć przedawnienia i wystawić go w ostatnim możliwym ustawowo dniu działalności straży miejskiej w tym zakresie. Czy jest jakakolwiek szansa, żeby się z nimi wykłócać? Coś próbować w tej sytuacji? 180 dni minęło w lutym.

  37. Szanowna Pani Katarzyno.

    Zanim upłynął rok od popełnienia wykroczenia, przyznała się Pani Straży Miejskiej do jego popełnienia? Jeśli tak, przedawnienie nie miało w Pani przypadku miejsca. Jeśli z Pani strony była zgoda na mandat w wysokości 100 złotych, to jest on prawomocny i trzeba go opłacić. Prawdopodobnym jest, że SM przekroczyła termin wystawienia mandatu w Pani sprawie, ale niestety jest to nie do udowodnienia. A mając do wyboru złożenie wniosku o ukaranie, który może (moim zdaniem: powinien) skończyć się umorzeniem z uwagi na brak skargi uprawnionego oskarżyciela, albo znacznie bezpieczniejsze postępowanie mandatowe – SM zawsze wybierze to drugie. Dochodzi do tego również aspekt finansowy, bo wpływy z mandatów od SM trafiają do gminy, a grzywny z postępowania sądowego – do budżetu państwa.

    Czy takie postępowanie Straży Miejskiej jest sprzeczne z zasadą zaufania obywatela do państwa? Moim zdaniem tak.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  38. Dzień dobry,
    chciałabym prosić o poradę w swojej sprawie. Otrzymałam od GITD pismo w sprawie czynności wyjaśniających – chodzi o przejazd na czerwonym świetle zarejestrowany urządzeniem. Rzecz miała miejsce 14.03.2016, stosunkowo niedawno, jednak w tamtym czasie przebywała u mnie koleżanka z Ukrainy i jeździłyśmy autem na zmianę. Zdjęcie jest niewyraźne, nie można rozpoznać twarzy, a ja nie jestem w stanie sobie przypomnieć która z nas w tamtej chwili jeździła autem. Koleżanka twierdzi, że może się przyznać. Ja jednak boję się takiego rozwiązania, ponieważ wydaje mi się, że mogę być oskarżona o składanie fałszywych zeznać, tym bardziej, że organy są wyczulone na wskazywanie osób z Ukrainy (niektórzy kierowcy próbują w ten sposób uniknąć kary). Dodatkowo osoba ta nie posiada adresu w Polsce, przebywała tu tymczasowo. Obawiam się, że podając dane koleżanki GITD będzie podejrzewać, iż chce uniknąć kary i skieruje sprawę do sądu. W związku z tym być może lepiej będzie przyjąć 500 zł za niewskazanie osoby? Oczywiście otrzymałam formularz z trzema opcjami do wyboru. Bardzo proszę o poradę. Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

  39. Szanowna Pani Anno.

    Jeśli nie jest Pani pewna, że to Pani popełniła wykroczenie – napisałbym ITD wiadomość właśnie takiej treści, wskazując iż mogła to być koleżanka oraz podałbym adres zamieszkania koleżanki. Jeśli po prostu wskaże Pani koleżankę a ona się przyzna – nie będzie mogło być mowy o fałszywych zeznaniach. ITD może sobie powziąć dowolne podejrzenie, ale żeby można było Panią za coś ukarać – ITD musi udowodnić dany fakt przed sądem. Samo podejrzenie inspektora i to, że niektórzy w ten sposób oszukują to jeszcze nie dowód.

    Zwracam też Pani uwagę, że mandat za przejazd na czerwonym świetle to kwota rzędu 300 – 500 złotych, choć oczywiście popełnienie takiego wykroczenia wiąże się również z przyznaniem punktów karnych, podczas gdy wykroczenie polegające na niewskazaniu nie wiąże się z punktami karnymi.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  40. Dzień dobry.

    Moja sprawa jest bardzo podobna do spawy Pana Zenona z tą tylko różnicą, że ja nie zignorowałam wezwania lecz odpowiedziałam na nie, że z uwagi na jakość zdjęcia (tył samochodu) nie jestem w stanie rozpoznać, która z tych osób była kierującym i że uprzejmie proszę o przysłanie zdjęcia umożliwiającego mi identyfikację kierującego pojazdem.
    SM w odpowiedzi poinformowało mnie, że nie mają obowiązku z osobą podejrzaną korespondować. Odpisałam, że nie jestem w stanie wskazać kto w danym dniu kierował wyżej wymienionym pojazdem, bo samochód jest do dyspozycji całej mojej rodziny, która używa go w dowolny sposób, bez mojej kontroli i nadzoru. Nastąpiła cisza aż do połowy marca, policja wezwała mnie na przesłuchanie, powiedziałam to co SM, teraz wzywają rodzinę.

    Nie do końca rozumiem te terminy przedawnienia, z odpowiedzi do Pana Zenona wynika,że policja ma rok na złożenie sprawy do sądu ale z Pana poradnika wnioskuję,że jeżeli jest prowadzone postępowanie (wszczęte) to na przedawnienie potrzeba dwa lata?Policja ma rok a sąd następny rok? czy może policja i sąd w sumie mają dwa lata?

    Za wszelkie wskazówki w mojej sprawie będę bardzo wdzięczna.

    Pozdrawiam serdecznie.

  41. Szanowna Pani Elżbieto.

    Pozwoliłem sobie nieco skrócić Pani komentarz, bo z uwagi na ilość komentarzy temat fotoradarów robi się już powoli nieczytelny. Moim zdaniem, nie popełniła Pani wykroczenia polegającego na niewskazaniu. Procedura została w Pani przypadku zachowana: Straż Miejska -> utrata uprawnień do występowania z wnioskiem o ukaranie -> przekazanie sprawy Policji -> czynności wyjaśniające Policji -> decyzja czy wnosić o ukaranie do sądu.

    Odnośnie do terminów przedawnienia: jeśli od momentu popełnienia wykroczenia upłynął rok i postępowanie w sprawach o wykroczenia nie zostało w tym czasie wszczęte – wykroczenie się przedawnia. Jeśli postępowanie wszczęto, obowiązuje termin dwuletni od momentu popełnienia wykroczenia. Jeśli do tego czasu sąd nie wyda prawomocnego wyroku – wykroczenie również się przedawnia, niezależnie od tego na jakim etapie znajduje się sprawa. Jeśli chodzi o prawomocny wyrok: nie liczy się sam dzień wydania wyroku, ale moment kiedy stronom przestają przysługiwać uprawnienia do zaskarżenia tego wyroku.

    Na przykład: wykroczenie popełniono w kwietniu 2015 roku, Policja kieruje wniosek o ukaranie do sądu w marcu 2016 roku, obwiniony dostaje wyrok nakazowy z sądu w lipcu 2016 roku i zaskarża go w terminie, rozprawa zostaje wyznaczona na wrzesień 2016 roku, sąd po rozprawie wydaje wyrok skazujący. Obwiniony w terminie składa wniosek o uzasadnienie wyroku. Sąd Rejonowy sporządza uzasadnienie wyroku, jest październik 2016 roku. Obwiniony zaskarża wyrok apelacją, jest listopad 2016 roku. Sąd Rejonowy przesyła akta Sądowi Okręgowemu, jest grudzień 2016 roku. Sąd Okręgowy wyznacza rozprawę apelacyjną na marzec 2017 roku. Po rozprawie Sąd Okręgowy wydaje wyrok, i teraz: jeśli uzna winę obwinionego, postępowanie kończy się a wykroczenie się nie przedawnia, bo taki wyrok będzie prawomocny w dniu jego wydania (bo nie można go już nigdzie zaskarżyć) a od popełnienia wykroczenia (kwiecień 2015) nie upłynęły jeszcze dwa lata. Ale jeśli Sąd Okręgowy w wyroku uzna, że kieruje sprawę do ponownego rozpoznania w Sądzie Rejonowym, to wykroczenie niewątpliwie się przedawni, bo zanim akta dotrą z powrotem do Sądu Rejonowego – będzie maj 2017 roku, a więc upłyną dwa lata od popełnienia wykroczenia a sprawa wciąż nie będzie rozstrzygnięta prawomocnym wyrokiem.

    Odnośnie do Pana Zenona, dzięki Pani zauważyłem, że moja odpowiedź na jego pytanie jest wyjątkowo niejasna i tylko gmatwa kwestię przedawnienia. Dziękuję za zwrócenie uwagi, odpowiedź przeredagowałem.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  42. Witam,
    Trybunał Konstytucyjny o uprawnieniach straży miejskiej (gminnej) w zakresie wystawiania mandatów z fotoradarów
    Straż miejska (gminna) ma 180 dni na ukaranie kierowcy na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Po tym terminie, organ ten nie powinien wystawiać mandatu,
    Moje pytanie brzmi: dlaczego w Pana komentarzach termin przedawnienia wynosi rok w odniesieniu do SM.

  43. Panie Mecenasie,
    W kwietniu 2015 przekroczyłam prędkość, zarejestrował to fotoradar straży miejskiej, w maju 2015 dostałam wezwanie alternatywne, odpowiedziałam na nie (maj 2015) wskazując, iż nie sprecyzowano w wezwaniu mojego charakteru (świadek, czy podejrzany) a wobec tego jeśli traktują mnie jako świadka to odmawiam składania zeznań z obawy o możliwość fałszywego oskarżenia przy wskazaniu kto kierował autem w danym dniu, jeśli jako obwinionego odmawiam składania zeznan. Napisałam iż uchylam się od odpowiedzi na pytanie o kierującego by nie narazić siebie lub osób najbliższych na odpowiedzialność karna gdyż samochód zwykle użytkuje kilka osób. W czerwcu 2015 dostałam wezwanie do stawienia się w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa za niewskazania kierującego. Odpowiedziałam pisemnie, że odmawiam składania wyjaśnień. W lipcu dostałam pismo z SM że odstępują od przesłuchania mnie w charakterze os. Podejrzanej i że mam obowiązek wskazać kierującego. Odpowiedziałam na pismo wskazując iż odmawiam składania wyjaśnień. Teraz tj. Kwiecień 2016 przyszła do domu policja (mnie nie było) podobno mają dla mnie wezwanie do stawienia sie na Policji w char. Świadka. Co robić iść, czy nie? Odbierac wezwanie czy nie? Co Policja moze zrobic jak nie bede odbierala wezwania? Wysla poczta czy mnie doprowadza? Kiedy to się przedawni konkretnie ? Czy w maju 2016 przedawnieni się wykroczenie za niewskazanie? Z gory dziękuję za pomoc

  44. I ja witam, Pani Małgorzato.

    Moja odpowiedź brzmi: mówimy o dwóch różnych sprawach. Ja piszę o terminie przedawnienia, po upływie którego w ogóle nie można ukarać danej osoby za popełnienie wykroczenia, a Pani o terminie na wystawienie mandatu, po upływie którego organ nie może wystawić mandatu, ale wnieść wniosek o ukaranie do sądu może jak najbardziej.

  45. Szanowna Pani Mario.

    W kwietniu 2015 roku popełniła Pani, moim zdaniem, wykroczenie niewskazania kierującego. Jeśli to o nie toczy się postępowanie, to przedawni się ono w kwietniu 2017 roku. A jeśli postępowanie toczy się o wykroczenie przekroczenia prędkości, to przedawni się ono w kwietniu 2017 roku.

    Odnośnie do przesłuchania: fakt, że “podobno” Panią wzywają nie jest jeszcze żadnym wezwaniem. Jeśli zgodnie z przepisami Policja doręczy Pani wezwanie a Pani się nie stawi bez usprawiedliwienia, sąd może ukarać Panią karą porządkową a dodatkowo może zarządzić przymusowe doprowadzenie. Proszę pamiętać, że jeśli będzie Pani przesłuchana jako osoba, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie (art. 54 §6 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia) – od tego momentu zacznie Pani przysługiwać prawo odmowy składania wyjaśnień.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  46. Witam. Jeżeli do przekroczenia prędkości doszło w lipcu 2014, a przesłuchanie mnie w styczniu 2015, gdzie nie wskazałem kierującego, to cała sprawa przedawnia się w lipcu 2016, czy przedawnia się tylko przekroczenie prędkości, a wykroczenie nie wskazania kierującego dopiero w 2017?

  47. To są dwa odrębne wykroczenia i każde przedawnia się w swoim terminie. Przekroczenie prędkości przedawni się najpóźniej w lipcu 2016 roku (to jest już, w moim przekonaniu, nieuniknione, zwłaszcza jeśli zaskarży Pan wyrok sądu I instancji), a wykroczenie niewskazania (o ile doszło do jego popełnienia – akapit “Kiedy popełniamy wykroczenie niewskazania kierującego?”) przedawni się w styczniu 2017 roku.

  48. Witam,
    Otrzymałam zdjęcie listem poleconym (na którym nie widać kierowcy ) od GITD jak mój samochód przekracza w marcu 2016 r przez czerwone światło na skrzyżowaniu, wraz z testem wyboru.
    W którym mogę:
    – przyznać się do winy co skutkuję 500 zł +6 punktów
    – wskazać osobę która kierowała
    – przyjąć karę 500 zł bez wskazywania sprawcy
    – odmówić przyjęcia mandatu.

    Szukając informacji na temat możliwości zmniejszenia kary np na 300zł przeczytałam wiele w internecie o tym iż wiele osób po prostu olewa i nie płaci mandatów od ITD. Lub wysłać jakieś gotowe wzory w których powołuję sie na art prawne – ale tego sie boję bo nie wiem na ile to jest aktualne.
    Proszę o szybką informację jaką mam szansę aby uniknąć tak wysokiej kary biorąc po uwagę że nie widać kierowcy na zdjęciu. Oraz ewentualnie jakie kroki podjąć. List polecony przyszedł 4 kwietnia wiec muszę szybko zdecydować co z tym zrobić.

  49. Szanowna Pani Barbaro.

    Zasadnicze uprawnienia ITD nie zmieniły się od dłuższego czasu, więc i wzory mogą być w tym przypadku aktualne. Co o nich sądzę – znajduje się w treści artykułu. Jeśli zlekceważy Pani wezwanie, istnieje spora szansa na to, że sprawa o niewskazanie kierującego trafi do sądu. Czym jest wykroczenie niewskazania kierującego – znajduje się w treści artykułu. Może Pani podjąć negocjacje w zakresie wysokości mandatu i poprosić o minimalną dopuszczalną karę, albo bronić się przed sądem, wykazując że Pani nie wie i nie może wiedzieć kto prowadził Pani samochód. Decyzja leży po Pani stronie.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  50. Witam.
    Czy na rozprawie można przytaczać wyroki innych sądów orzekających w podobnych wykroczeniach? Np wyrok uniewinniający II instancji w sprawie o niewskazanie kierującego? Będzie to miało sens? pozdrawiam

  51. Oczywiście, rozprawa dokładnie na tym polega: na argumentacji swojego stanowiska, aż nie przekona się do niego sędziego. Przy czym najlepiej na sądy I instancji działają wyroki Sądu Najwyższego i wyroki sądów stojących miejscowo bezpośrednio ponad sądem orzekającym w I instancji (np. wyroki Sądu Okręgowego w Katowicach na Sąd Rejonowy w Sosnowcu czy wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach na Sąd Okręgowy w Katowicach itp.). Rzadko działają wyroki sądów hierarchicznie równych (wyrok jednego sądu rejonowego na inny sąd rejonowy), a prawie nigdy nie działają wyroki sądów hierarchicznie niższych w stosunku do sądu orzekającego (wyrok jakiegoś sądu rejonowego na sąd okręgowy).

  52. Witam
    We wrzesniu 2015 fotoradar Straży Miejskiej zrobił nam zdjęcie. Mąż podał mnie jako osobę kierującą, poniewaz to była noc i nie było widać kierowcy. W grudniu 2015 wpłynął wniosek do sądu, otrzymałam wyrok nakazowy, od ktorego się odwołałam. Teraz dostałam wezwanie na rozprawę. Czy mam wysłać teraz wniosek o umorzenie sprawy do sądu? Dodam jeszcze ze nie dostałam żadnego pisma w tej sprawie czy mandatu od SM, żadnego awizo tez nie.

  53. Witam Panie Mecenasie!

    Na znane wezwanie ze SM w sprawie zdjęcia z fotoradaru, odpowiedziałem informacją, że po 1 nie mają uprawnień do wzywania mnie celem ujawnienia danych kierującego, a po 2 nawet gdyby mieli, to nie pamiętam kto pojazdem kierował – tu dodam, że sprawa dotyczy samochodu służbowego, którym w chwili wykroczenia mogło potencjalnie kierować wiele osób. Następnie otrzymałem wyrok nakazowy z Sądu, od którego złożyłem sprzeciw, a po upływie kilku miesięcy wezwanie do Sądu w charakterze obwinionego o art. 96 par. 3 kw. Zastanawiam się w jaki sposób bronić się przed Sądem? Wiem, że może zabrzmieć to naiwnie, ale naprawdę nie mam pojęcia kto kierował pojazdem – na zdjęciu twarz kierującego zasłania nawigacja zainstalowana na szybie. Czytałem porady, aby od razu na początku rozprawy złożyć wniosek obwinionego o umorzenie postępowania z przyczyn wskazanych w art. 5 § 1 pkt 9) kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ale może lepiej rzeczowo prezentować swoje stanowisko i zgodnie ze stanem faktycznym twierdzić, że nie pamiętam? Prośba o poradę.

  54. Szanowna Pani Weroniko.

    Tak, teraz jest dobry moment żeby zgłosić zarzuty. Czyli wnieść o umorzenie postępowania ze względu na to, że postępowanie toczy się przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela, którym Straż Miejska od 1 stycznia 2016 roku już nie jest. Wobec czego powinno ono zostać umorzone a sprawa przekazana przez straż Policji do dalszego prowadzenia. Można też zgłosić taki zarzut na rozprawie, ale zapoznałbym z nim sędziego wcześniej, żeby zdążył się do niego odnieść na spokojnie. Jeśli się z nim zgodzi, w ogóle nie będzie rozprawy.
    Nie dostanie już Pani najprawdopodobniej żadnej korespondencji z sądu do czasu rozprawy.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  55. Szanowny Panie Pawle.

    Jedno nie wyklucza drugiego. Może Pan wyjaśnić, że o tym że straż nie ma uprawnień dowiedział się Pan z pism prokuratury generalnej (krążyły kiedyś po internecie), nie wskazał Pan bo po prostu Pan nie pamięta a zdjęcie uniemożliwia identyfikację kierowcy (więc nie należy się Panu za to kara), podać ile osób mogło wtedy kierować pojazdem (co wyjaśnia dlaczego może Pan nie mieć pewności kto dokładnie), i dołożyć, że z internetu dowiedział się Pan, że Straż Miejska od 1 stycznia nie jest już uprawnionym organem do żądania wskazania kto prowadził, jeśli wykroczenie zarejestrował fotoradar.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  56. Panie Mecenasie,

    26 marca 2015 fotoradar zrobił mi zdjęcie. Pod koniec listopada moja firma zapytała czy ma wskazać kierującego. Potwierdziłem przyjęcie mandatu i punktów. 10 grudnia GITD wysłało pismo z raportem i trybem przyjęcia mandatu z propozycją mandatu w wysokości 300 zł. Pismo odebrałem ok. 20-go grudnia. Ze względu na okres świąteczny (moje niedopatrzenie) odesłałem wypełniony druk dopiero w pierwszych dniach stycznia b.r., po czym otrzymałem pismo o skierowaniu sprawy do sądu. Teraz dostałem Doręczenie Wyroku Nakazowego z kwotą grzywny 400 zł i 90 zł kosztów sądowych.
    Chciałem zapytać czy warto składać sprzeciw na podstawie opieszałości GITD z prośbą o obniżenie grzywny do wysokości pierwotnego mandatu i anulowanie kosztów sądowych.
    Rozumiem, że jeżeli złożę sprzeciw to odbędzie się normalna rozprawa sądowa.
    Pytając wprost: Czy warto iść do sądu za 200 zł różnicy, i czy są jakieś szanse na pozytywne rozpatrzenie takiego sprzeciwu. W końcu GITD ternu dopełniła.

  57. Dzień dobry.
    W sprzeciwie od wyroku nakazowego wskazałem, że sprawa powinna zostać umorzona, gdyż brak jest skargi uprawnionego oskarżyciela (SG). Dostałem jednak pismo z wyznaczonym terminem rozprawy. Wyrok nakazowy przyszedł 15.01.2016. Składać jeszcze wniosek o umorzenie postępowania? Wynika z tego, że sprawy wytoczone przez straże gminne nadal będą się toczyć?

  58. Witam,
    Moja sytuacja jest następująca:
    – początek Maja 2015 fotoradar, przekroczenie prędkości na drodze krajowej
    – początek Września otrzymałem pakiet opcji do wyboru
    – nie udzieliłem żadnej odpowiedzi, powód już raczej nie istotny a jedynie majówka mi przypomniała o zaistniałym problemie
    – od czasu otrzymania listu nikt mnie nie ścigał i tu nasuwają się pytania:
    1. Z początkiem Maja moje wykroczenie ulega przedawnieniu ?
    2. Czy otrzymany list jest rozpoczęciem postępowania ?
    3. Jeśli nie to czy do początku Września mogę dostać jakieś oskarżenie o nie wskazanie sprawcy ?

    Nie doczytałem się podobnego przypadku a jestem ciekawy Pana opinii
    Z góry serdecznie dziękuję za poświęcony czas

  59. Witam. 29 pazdziernika 2015r fotoradar GITD zrobił mi zdjęcie. Zarejestrowano przekroczenie prędkości, 83km/h przy dozwolonej 70km/h. Wykroczenie popełniłem i chcę ponieść tego konsekwencje, 19 kwietnia 2016r otrzymałem wezwanie alternatywne na którym w oświadczeniu nr 1 ( przyznanie się do wykroczenia) nie widnieje kwota oraz punkty naliczone za to wykroczenie. Dzwoniąc do BOK GITD usłyszałem, że minęły już 180 dni od wykroczenia i nawet jak się przyznam to i tak sprawa będzie skierowana do sądu. Tylko co w tym przypadku z kosztami sądowymi. Przecież to nie z moja wina, że GITD nie doręczyła mi mandatu w terminie.

  60. Witam Panie Macieju, dnia 21.03.2016 fotoradar GITD zarejestrował u mnie przekroczenie prędkości(jestem właścicielem auta). Podróżowałem tamtego dnia z matką i zmienialiśmy się za kierownicą właśnie w okolicach fotoradaru(wypadała tam połowa naszej trasy), lecz nie pamiętam dokładnie czy za czy też po. Pobrałem wersję elektroniczną zdjęcia z canard.gitd.gov.pl by szczegółowo zobaczyć kto kieruje pojazdem, jednak uchwyt na telefon na szybie to uniemożliwia, samo zdjęcie jest niewyraźne, a pasażera z tylnej kanapy nie widać wcale. Moja mama gotowa jest wziąć winę na siebie i przyjąć mandat, bo mało jeździ autem i nie ma na koncie żadnych punktów. Czy jeżeli odeślę wniosek wskazując ją jako kierującego na owym zdjęciu, a ona się przyzna GITD ma podstawy by skierować sprawę do sądu za składanie fałszywych zeznań lub wezwać mnie na wyjaśnienia w charakterze podejrzanego, twierdząc mimo wszystko że to ja mogłem kierować. Pozdrawiam i dziękuję

  61. WITAM

    Mam pytanie? co Sąd orzeka w przypadku gdy potencjalna osoba, kierująca pojazdem którą wskazaliśmy , zmarła?

  62. witam prosze o rade.Chce napisac do gitd prosbe o zmniejszenie wysokosci mandatu jednak nie chce tego robic na ich wzorach (posiadaja gotowe druki i oswiadczenia).Czy jesli odpowiem nie stosujac ich formularza moga nie przyjac mojej prosby?i czy musze wskazywac zarobki mojej mamy skoro z nia mieszkam ale mnie nie utrzymuje (tylko mieszkanie po polowie oplacamy)?

Comments are closed.