MASZ PRAWO Kancelaria Radcy Prawnego Maciej Krok, ul. Żeliwna 38/1B, 40-599 Katowice

NAKAZ ZAPŁATY DŁUGU SPRZED 30 LAT

Horrified young man reading a document with an aghast expression and his hand to his forehead as he stares wide eyed at the page of paper
NUMER 1

NAKAZ ZAPŁATY DŁUGU SPRZED 30 LAT


W każdym cywilizowanym kraju roszczenia pieniężne po pewnym czasie ulegają przedawnieniu, tzn. po kilku latach nie można ich już skutecznie dochodzić przed sądem. Daje to pewność ostatecznego zamknięcia starych i zapomnianych już spraw oraz zabezpiecza nas przed powrotem po latach zapomnianych już drobnych długów jako wielokrotnie większych, z uwagi na odsetki. W naszym pięknym kraju instytucja przedawnienia też funkcjonuje, ale tylko wtedy jeśli my, Kowalski nie znający przepisów, sami zwrócimy uwagę sędziemu, doskonale znającemu przepisy, że roszczenie którego się od nas dochodzi jest przedawnione. Jak to wygląda w praktyce?


Jan Kowalski dostaje pocztą, od firmy o której nigdy nie słyszał, wezwanie do zapłaty długu sprzed 30 lat, który kiedyś posiadał wobec nieistniejącej już dziś firmy, oraz do zapłaty gigantycznych odsetek od tego długu za okres ostatnich 30 lat. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem wyrzuca je do kosza, mając pewność że to pomyłka albo żart. Mija parę miesięcy i dostaje oficjalną korespondencję z sądu: Nakaz Zapłaty, w którym sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej orzeka, że Jan Kowalski ma zapłacić tejże nieznanej mu firmie całą kwotę wraz z trzydziestoletnimi odsetkami w terminie 14 dni. Jeśli w stresie i szoku Kowalskiemu uda się doczytać korespondencję do końca, dowie się że może ten nakaz zaskarżyć i jego sprawa zostanie rozpoznana na rozprawie. Jan Kowalski dowiaduje się więc że sąd, uosabiający majestat Rzeczpospolitej Polskiej, właśnie uznał, że ma on zapłacić nieznanej mu firmie całkowicie nienależne jej pieniądze i że może on próbować podważyć tę decyzję na rozprawie, która to rozprawa odbędzie się dokładnie w tym samym sądzie z którego przyszedł wyrok. Kowalski, nieznający się na przepisach i uznający autorytet sądu, najczęściej zagryza zęby i płaci, w poczuciu ewidentnej niesprawiedliwości jaka go spotkała ze strony wymiaru sprawiedliwości.


Dlaczego tak się stało? Bo przepis mówi: sąd uwzględni fakt że dane roszczenie jest przedawnione tylko wtedy, kiedy Jan Kowalski zgłosi taki zarzut. Pomimo, że bardzo często sędzia wie, że roszczenie jest przedawnione, nasz przeciwnik to wie i jego prawnik też to wie, sędzia ma obowiązek zasądzić ewidentnie przedawnione roszczenie, bo Jan Kowalski nie zgłosił mu takiego zarzutu. A że w postępowaniu nakazowym najpierw dostajemy wyrok a dopiero potem mamy szansę zgłosić zarzut, stawia się nas niejako przed faktem dokonanym: oto decyzja sądu, i albo się Kowalski do niej zastosujesz, albo będziesz musiał udowodnić na rozprawie, że znasz przepisy lepiej od sędziego. Ilu Kowalskich się na to zdecyduje, a ilu dla świętego spokoju zapłaci?


Obecne przepisy pozwalają firmom windykacyjnym podżyrowywać swoją nieraz wątpliwą działalność autorytetem polskiego sądownictwa i dochodzić trzydziestoletnich długów, które kupiły od nieistniejących już firm, korzystając z polskich sądów jak z pałki do okładania nieświadomego obywatela. A sędziom, mającym sprawiedliwość wpisaną w obowiązki zawodowe, nakazują wydawać jawnie niesprawiedliwe wyroki i nie pozwalają im skorzystać ze swojej wiedzy w interesie obywatela. Jak dla mnie, jest to piramidalny absurd i w pełni zasłużone pierwsze miejsce na mojej liście.


radca prawny Maciej Krok


One thought on “NAKAZ ZAPŁATY DŁUGU SPRZED 30 LAT”

  1. I think that everything said made a great deal of sense.
    But, what about this? suppose you were to create a killer headline?
    I am not suggesting your information isn’t good., but what if you added a
    headline that makes people want more? I mean NAKAZ ZAPŁATY DŁUGU SPRZED 30 LAT – Masz Prawo is
    a little plain. You should peek at Yahoo’s front page and see how they create post titles to grab
    people to open the links. You might add a related video
    or a related pic or two to get people excited about everything’ve written. In my
    opinion, it might bring your posts a little livelier.

Leave a Reply

Your email address will not be published.