MASZ PRAWO Kancelaria Radcy Prawnego Maciej Krok, ul. Żeliwna 38/1B, 40-599 Katowice

UMOWY ŚMIECIOWE – poradnik pracownika

Man Signing Contract
UMOWY ŚMIECIOWE

Czym się różnią od umowy o pracę i jakie prawa ma posiadacz takiej umowy?


Co to jest umowa śmieciowa?

Umowa „śmieciowa” to tak naprawdę umowa zlecenia bądź umowa o dzieło, zawierana w celu świadczenia przez zatrudnionego jakiejś pracy na rzecz zatrudniającego; nazwa ma odróżniać taką umowę od umowy o pracę, również zawieraną w celu świadczenia pracy przez pracownika na rzecz pracodawcy, tyle że regulowaną przepisami kodeksu pracy a nie kodeksu cywilnego. Pomimo że pojęcie „umowy śmieciowej” zaczęło swoją karierę medialną nie tak dawno temu, możliwość zatrudniania osób w oparciu o taką umowę istnieje od zawsze i od dawna jest ona bardzo popularna wśród pracodawców. Dlaczego?


Podobieństwa i różnice.

Generalnie, świadczenie pracy w Polsce podpada pod jedną z trzech kategorii: pracę na czarno, pracę na podstawie umowy śmieciowej i pracę na podstawie umowy o pracę. Poniższa tabela pokazuje główne podobieństwa i różnice pomiędzy tymi trzema kategoriami z punktu widzenia praw, obowiązków, kosztów pracodawcy i ryzyka jakie się z nimi wiąże. Najczęściej stosowaną w Polsce umową śmieciową jest umowa o dzieło, i to ją właśnie porównamy z pozostałymi.

Cechy zatrudnieniaPraca na czarnoUmowa śmieciowaUmowa o pracę
Legalne zatrudnienienietaktak
Ryzyko prawnedużemałemałe
Ryzyko niewypłacenia wynagrodzenia przez pracodawcędużeśredniemałe
Szansa na wywalczenie wynagrodzenia przed sądemmaładużabardzo duża
Okres wypowiedzeniabrakkrótkiśredni/długi
Szansa na wygranie sporu sądowegomałazależy od treści umowyduża
Składki emerytalne, chorobowe i zdrowotnenieczasem tak, czasem nietak
Prawo do płatnego urlopunienietak
Płatne nadgodzinynienietak
Koszty pracodawcy przy umowie na kwotę 2.000 zł netto2.000 zł2.337 zł3.350,49 zł
Koszty pracodawcy przy umowie na kwotę 4.000 zł netto4.000 zł4.673 zł6.816,27 zł

Wnioski z powyższej tabeli są bardzo proste: umowa śmieciowa jest czymś pomiędzy pracą na czarno a pracą na umowę o pracę, dając zatrudnionemu znacznie lepsze uprawnienia i większą pewność niż praca bez umowy, ale znacznie mniej praw w porównaniu z umową o pracę. Jej popularność wśród pracodawców bierze się ze znacznie niższych kosztów zatrudnienia pracownika na umowie śmieciowej i ograniczenia uprawnień takiego pracownika w stosunku do uprawnień zawartych w kodeksie pracy.


Skutki zawarcia umowy śmieciowej.

Podpisując umowę śmieciową (najczęściej umowę o dzieło), godzimy się na wykonanie określonej pracy, za którą należy nam się określone wynagrodzenie. Przed jej podpisaniem należy bardzo dokładnie ją przeczytać, zwłaszcza zwrócić uwagę na zasady wypłaty wynagrodzenia, dodatkowe uprawnienia, kary umowne i termin wypowiedzenia umowy.

Warunki, na jakich będziemy pracować, muszą zostać wyraźnie określone w treści samej umowy, na przykład: jeśli w umowie wpiszemy że pracodawcy przysługuje prawo do wypowiedzenia umowy w terminie 7 dni, to taki termin będzie go wiązał. Jeśli jakieś korzystne dla nas postanowienie nie zostanie wpisane w umowę – nie będzie nas obowiązywać, na przykład: nie wpisanie w umowę, że przysługuje nam prawo do płatnego urlopu oznacza że nie będziemy mieli takiego uprawnienia.

Poważne ryzyko wiąże się z niektórymi umowami śmieciowymi, a dokładniej z umowami o dzieło: są to umowy, w których płatny jest rezultat naszych prac, nie zaś sama praca. Przy umowie o pracę lub umowie zlecenia, jeśli przepracujemy dany miesiąc, należy nam się wynagrodzenie za ten miesiąc niezależnie od tego czy osiągnęliśmy rezultat jakiego oczekiwał pracodawca. W umowie o dzieło, jeśli przepracujemy ten sam miesiąc ale nie osiągniemy rezultatu jaki mieliśmy osiągnąć – najczęściej nie należy nam się wynagrodzenie. Ułatwia to nieuczciwemu pracodawcy kwestionowanie płatności z umowy o dzieło przez zgłaszanie poprawek do dzieła, wynajdywanie w nim wad lub wręcz złożenie oświadczenia o obniżeniu wynagrodzenia. Ewentualny proces sądowy w oparciu o umowę o dzieło też będzie trudniejszy niż ten sam proces w oparciu o umowę o pracę, jeśli pracodawca nie zdecyduje się dobrowolnie zapłacić za dzieło całości wynagrodzenia.

W razie wątpliwości, przed podpisaniem umowy śmieciowej (zwłaszcza umowy o dzieło) skonsultuj się z prawnikiem.


Zostałem zwolniony, co robić?

Kiedy dochodzi do wypowiedzenia umowy śmieciowej przez pracodawcę, musimy zajrzeć do umowy i określić, czy wypowiedzenie jest zgodne z jej treścią. Jeśli tak, pozostaje nam tylko jedna szansa na zanegowanie wypowiedzenia: wnieść do sądu pracy pozew o stwierdzenie stosunku pracy. Niezależnie od tego czy nasza umowa nazywa się umową zlecenia, umową o dzieło czy jeszcze inaczej, może się okazać że tak naprawdę zawarliśmy z pracodawcą umowę o pracę a nie umowę śmieciową. Wszystko zależy od treści danej umowy i sposobu w jaki faktycznie była ona wykonywana.

Na twoją korzyść działają takie elementy umowy jak: świadczenie pracy osobiście, praca pod kierownictwem pracodawcy, praca w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, ponoszenie ryzyka gospodarczego przez pracodawcę oraz ogólna zasada uprzywilejowania pracownika przed sądem pracy. Co więcej, jeśli w umowie napisano jedno (i nie ma w niej w/w elementów) ale w pracy realizowane było co innego, na przykład w/w elementy, wciąż masz szansę wygrać taką sprawę o ile jesteś w stanie udowodnić że faktycznie pracowałeś w takich warunkach. Możesz to zrobić zeznaniami świadków, dokumentami, treścią wiadomości mailowych czy SMS’owych, danymi z systemu GPS, billingami telefonicznymi czy nagraniami rozmów, tak długo jak wynika z nich że pracowałeś w w/w warunkach. Jeśli Ci się to uda, sąd stwierdzi że podpisałeś z pracodawcą umowę o pracę a nie umowę śmieciową, ze wszystkimi tego konsekwencjami: dłuższym terminem wypowiedzenia, odszkodowaniem za niezasadne wypowiedzenie, obowiązkiem zapłaty przez pracodawcę zaległych składek, płatnymi nadgodzinami, płatnym urlopem itp.

Jeśli pracodawca posiada umowę sporządzoną przez profesjonalną kancelarię a my nie mamy dowodów na to, że wykonywaliśmy ją inaczej niż w niej zapisano – szanse na wygranie takiej sprawy są niewielkie. W razie wątpliwości, przed wniesieniem pozwu skonsultuj się z prawnikiem, bowiem przegrana w sądzie będzie się dla Ciebie wiązała z dodatkowymi kosztami.


radca prawny Maciej Krok


2 thoughts on “UMOWY ŚMIECIOWE – poradnik pracownika”

  1. Witam,
    Mam pytanie, czy tłumaczenie USTNE 4-h negocjacji handlowych można świadczyć na podstawie umowy o dzieło? US udowadnia, iż nie ma namacalnego dzieła, to nie ma umowy.
    Pozdrawiam

  2. Szanowny Panie Jarosławie.

    Wzajemny stosunek umowy o dzieło do umowy zlecenia potrafi być trudny do określenia przy niespecyficznych umowach, takich jak Pańska. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej, więc sam fakt ustności wykonania dzieła nie powinien przesądzać o charakterze umowy. Umowy o dzieło są, w przeciwieństwie do umów zlecenia, umowami rezultatu, tzn. wynagrodzenie należy się nie za sam fakt poświęcenia 4 godzin czasu na konkretne zadanie ale za osiągnięcie zakładanego rezultatu (np. przetłumaczenia tekstu). Kwestia weryfikowalności rezultatu takiej umowy jest bardzo trudna z uwagi na ustność, ale moim zdaniem nie jest niemożliwa i nie przekreśla jeszcze uznania takiej umowy za umowę o dzieło. O charakterze umowy świadczyć może też przyjęty sposób rozliczeń: jeśli zgodził się Pan na wykonanie tłumaczenia za stałą stawkę, płatną po wykonaniu, przemawia to za umową o dzieło. Jeśli podał Pan stawkę godzinową, nie wiedząc dokładnie ile godzin będzie Pan tłumaczył – może to świadczyć o umowie zlecenia.

    Moim zdaniem, opierając się na podanych informacjach, Pana umowa może mieć mieszany charakter i ja zastosowałbym do niej art. 750 kodeksu cywilnego, czyli uznał ją jednak za umowę zlecenia. Argumentacja przeciwna jednak również jest tutaj możliwa.

    Reasumując: można świadczyć taką pracę/usługę/dzieło na różnych podstawach i na każdej z nich jest to legalne. ZUS ma natomiast każdorazowo ocenić charakter takiej umowy i wyciągnąć z tego konsekwencje na gruncie ubezpieczeń społecznych. Z ich decyzją zawsze ma Pan prawo się nie zgodzić, pytanie czy kwota jest na tyle wysoka aby wchodzić dla niej w ewentualny spór sądowy.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

Leave a Reply

Your email address will not be published.