MASZ PRAWO Kancelaria Radcy Prawnego Maciej Krok, ul. Żeliwna 38/1B, 40-599 Katowice

KRAJOWY REJESTR NACIĄGACZY – poradnik przedsiębiorcy

Krajowy Rejestr Naciągaczy
KRAJOWY REJESTR NACIĄGACZY

Które opłaty rejestrowe są w Polsce obowiązkowe, a które próbuje się od nas wyłudzać?


Rejestry prywatne i urzędowe.

W Polsce rejestr może założyć praktycznie każdy podmiot i nazwać go jak chce, tak długo jak działa zgodnie z ustawami i przetwarza dane w nich zawarte we właściwy sposób. W związku z tym, niektóre firmy z tworzenia rejestrów i umieszczania w nich wpisów zrobiły sobie sposób na biznes. W naszym kraju nie brakuje również rejestrów urzędowych, a spośród nich wpisy do niektórych są, a do innych nie są obowiązkowe. Przy wpisie do jakiegoś urzędowego rejestru obowiązuje ogólna zasada: to my wnioskujemy o to, żeby dany organ nas do niego wpisał i to my razem ze złożeniem naszego wniosku uiszczamy wymaganą opłatę, a potem ten organ dokonuje wpisu do rejestru zgodnie z naszym wnioskiem lub wzywa nas do uiszczenia opłaty jeśli zapomnieliśmy jej wcześniej uiścić. Natomiast jeśli najpierw ktoś wpisuje nas do jakiegoś rejestru, o co nigdy nie wnioskowaliśmy, a potem jeszcze żąda za to opłaty – najprawdopodobniej chce nas naciągnąć na kilkaset złotych.


Które rejestry są w Polsce obowiązkowe?

Firmy prowadzące działalność w naszym kraju obowiązkowo podlegają wpisowi albo do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (jednoosobowa działalność gospodarcza, spółka cywilna), albo do Krajowego Rejestru Sądowego (spółka jawna, partnerska, komandytowa, komandytowo – akcyjna, z ograniczoną odpowiedzialnością lub akcyjna oraz stowarzyszenia, fundacje i publiczne zakłady opieki zdrowotnej). Wpis do CEIDG jest bezpłatny i nie wymaga żadnych dodatkowych opłat okresowych, również jego ewentualna edycja jest bezpłatna. Z kolei wpis do KRS jest płatny i przyszłe zmiany naszego wpisu również są płatne. Zmiany odbywają się jednak, co do zasady, na nasz wniosek a pobieraniem tych opłat nie zajmuje się żaden prywatny podmiot lecz sąd, a dokładniej odpowiedni jego wydział: Krajowego Rejestru Sądowego. Co prawda istnieją wyjątki, związane z konkretną branżą, mogące wymagać wpisów do innych rejestrów urzędowych, ale dla większości przedsiębiorców tylko wpis w jednym z w/w rejestrów jest obowiązkowy.


Od jakich firm przychodzą wezwania do zapłaty?

Firmy wyłudzające pieniądze od podmiotów działających na polskim rynku spotkać można w różnych wariantach, takich jak: Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm, Krajowy Rejestr Przedsiębiorstw, Krajowy Rejestr Pracowników i Pracodawców, Centralny Rejestr Płatników, Rejestr Działalności Gospodarczych i Firm, Krajowy Rejestr Firm, Centralny Rejestr Firm i Działalności Gospodarczych, Centralny Rejestr Podmiotów Krajowej Ewidencji Podatników i temu podobne. Łączy je bardzo wiele elementów: oficjalnie brzmiąca nazwa („krajowy”, „centralny” itd.), dobry adres w Warszawie (ul. Złota, Al. Jerozolimskie, ul. Chmielna, ostatnio ul. Miedziana), informacja o wpisaniu nas do jakiegoś rejestru, nawiązanie do tego że jest on związany z działalnością gospodarczą, sugestia że wpis kosztuje kilkaset złotych (przeważnie od 100 do 500) i załączony do pisma druk przekazu pocztowego. Najczęściej nie ma też podpisu osoby, która dane pismo napisała, żeby nie było komu postawić zarzutów karnych za usiłowanie bądź doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia naszym mieniem. Łączy je jeszcze jedna cecha: absolutny brak podstaw do żądania od nas jakichkolwiek opłat. Nawet jeśli faktycznie jakiś podmiot dokonał w naszym imieniu wpisu do jego prywatnego rejestru to, jeśli tej usługi wcześniej nie zamówiliśmy, nie mamy obowiązku za jej wykonanie płacić.


Wezwania do zapłaty od naciągaczy mogą wyglądać mniej więcej tak:

                     naciąganie 1              naciąganie 2               naciaganie-3


Czym jest Krajowy Rejestr Długów?

Nad tym przypadkiem trzeba zastanowić się osobno, bo w odróżnieniu od naciągaczy nigdy jeszcze nie spotkałem się z próbą wyłudzenia pieniędzy za wpis do tego rejestru. Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej to spółka akcyjna z siedzibą we Wrocławiu, stanowiąca własność prywatnej osoby. Pomimo tego, że spółka posiada ładne, biało – czerwone logo z konturami naszego kraju, i pozuje na organ państwowy, jest to prywatna spółka, która swoje usługi, niezależnie od tego czy są nam akurat potrzebne czy nie, próbuje nam sprzedać dokładnie tak jak każda inna firma działająca na polskim rynku. Może więc sprzedać nam swoje usługi dopisania naszego dłużnika do ich rejestru, jednorazowego sprawdzenia czy monitorowania danej firmy (na podstawie ogólnodostępnych danych zresztą), nie może natomiast zmusić do czegokolwiek naszego dłużnika, zwłaszcza do zapłaty jego długów na naszą rzecz. Aby odzyskać należne nam pieniądze najprawdopodobniej i tak będziemy musieli wnieść do sądu pozew o zapłatę. Dodatkowo, wpis w tym rejestrze wcale nie musi jeszcze świadczyć o tym, że faktycznie jesteśmy komuś winni jakieś pieniądze, bowiem spółka ta jedynie „pośredniczy” w przekazywaniu informacji nie odpowiadając za ich treść i, co za tym idzie, nie weryfikuje wniosków o dokonanie wpisów zbyt wnikliwie oraz wyjątkowo rzadko usuwa wpisy bezpodstawne.


Co zrobić, jeśli otrzymamy wezwanie do zapłaty?

Przede wszystkim: nie płacić bez dokładnego sprawdzenia skąd wynika opłata, co to za podmiot i jakie ma prawo żądać od nas jakichkolwiek pieniędzy. Ogólna reguła wygląda tak: najczęściej prawidłowe są wezwania z sądu, rzadziej prawidłowe są wezwania z urzędów państwowych i samorządowych, zaś bardzo rzadko – wezwania z rozmaitych Krajowych czy Centralnych Rejestrów. Na wezwanie od naciągacza możemy wcale nie odpowiadać, i to jest rekomendowane przeze mnie rozwiązanie. Możemy odpowiedzieć pismem, że nie życzymy sobie więcej otrzymywać od nich niezamówionej oferty handlowej (takie „naciągające” pisma w świetle prawa są, a jakże, zwykłą ofertą), grożąc krokami prawnymi w razie ponawiania kontaktu. Możemy wreszcie złożyć policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na usiłowaniu doprowadzenia nas do niekorzystnego rozporządzenia naszym mieniem, ale biorąc pod uwagę coraz sprytniejszy sposób redakcji pism przez naciągaczy nie spodziewałbym się tutaj wielkich sukcesów.


Co zrobić, jeśli daliśmy się nabrać?

Jeśli już zapłaciliśmy, możemy złożyć podmiotowi, który wyłudził od nas pieniądze, pisemne oświadczenie o tym, że dokonując opłaty działaliśmy pod wpływem błędu i w związku z tym umowa jest nieważna oraz zażądać zwrotu opłaty. Oświadczenie takie możemy złożyć nie później niż rok po wykryciu błędu. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jedyną racją istnienia tych podmiotów jest właśnie naciąganie ludzi na opłaty, prawdopodobnie będziemy musieli dochodzić zwrotu swoich pieniędzy na drodze sądowej. W takim przypadku polecam korzystać z pomocy prawnika jedynie w ograniczonym zakresie, zwracając uwagę na to, żeby koszt prowadzenia przez niego naszej sprawy nie okazał się wyższy niż kwota ewentualnej wygranej.


radca prawny Maciej Krok


19 myśli o “KRAJOWY REJESTR NACIĄGACZY – poradnik przedsiębiorcy”

  1. Czy to tak naprawdę trudno odszukać tych oszustów oraz osoby które przekazują im niby tajne dane osobowe ?. Przecież tego typu oszystwa są nagminne.
    Oszukańczy proceder jest wręcz chyba popierany w naszym kraju. Stwarza się tym firmom- oszustom możliwość działalności i biernie przygląda jak ten proceder kwitnie. To już przybiera rozmiar plagi. Wyłudzanie umów na telefon również powinno być karalne. Umowa powinna mieć bezwzglednie charakter świadomie wybranej opcji podpisanej własnoręcznie. Czy to tak trudno stworzyć normalne oczywiste przepisy. Wygląda na to że im metniej w przepisach tym lepsze warunki do działania dla „elit „prawniczych.

  2. Jeśli by przywalili takim „firmom” zwrot wpłat, milion odszkodowania i 10 lat za kratkami to by się im odechciało.

  3. Nie rozumiem jednego, że my nic nie możemy. Nic – w rozumieniu zamknięcia oszustów za kratami za sam fakt oszustwa, ponieważ to osoba, która miała od początku zamiar oszustwa. Dziwie się że takie prowadzenie firmy przez takich oszustów nie podlega większym karą. A ja prowadząc legalną i w momencie jej otwierania oraz już jej dalszego prowadzenia formy działalności boję się, że któregoś dnia wpadną, wybiją i rozwalą całe me życie bo przez nieopatrzne me złe wypisanie faktury pomyliłem się o 3 grosze. A tu już kara nie współmierna do czynu …Chcę powiedzieć, że jest praga oszustów ale nic z tym nie możemy zrobić …

  4. Ja już się niczemu ani nikomu nie dziwię . Po prostu dokładnie czytam pisma od naciągaczy.Jeśli w piśmie napisano , że opłata jest fakultatywna to odkładam pismo na bok i czekam ze 30 dni na dalszy rozwój wypadków. Jeśli przyślą ponaglenie to zabieram oba pisma , kopiuję a z oryginałami idę na Policję. Nie oczekuję , że się tym od razu zajmą . Być może ktoś jeszcze im coś podrzuci. Nasuwa mi się tylko pytanie . Dlaczego nie można w naszym kraju stworzyć prawa uniwersalnego , umożliwiającego dobranie się skutecznie do dupy każdemu przestępcy ? Ale kto to ma zrobić skoro cały krakowski Sąd Apelacyjny jest skorumpowany () ponad 100 mln. łapówek ) a jego macki sięgają na całą Polskę. Piszą że sprawa jest rozwojowa.

  5. Dzisiaj właśnie otrzymałem takie pismo z Chmielnej 2.Zaintrygowało mnie to i zacząłem szperać po internecie, no i znalazłem.
    Dziękuję za ostrzeżenie.
    A tak na marginesie swoją spółkę założoną w 1991 r chciałbym sprzedać .

  6. Będę strzelał, Panie Henryku: Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych i Firm? Co ciekawe, moja Kancelaria też takie dostała (załączam je w treści artykułu), co świadczy o tym, że takie pisma są wysyłane automatycznie, na podstawie bazy danych CEiDG i odpowiednich algorytmów, bez najmniejszej nawet analizy do kogo konkretnie są wysyłane; zakładam że również druk i kopertowanie odbywa się automatycznie. Obawiam się, że to może oznaczać tylko jedno: WSZYSCY przedsiębiorcy w Polsce, posiadający aktywny wpis w CEiDG, dostaną takie wezwania. Co więcej, naciągacze zrobili się sprytniejsi od mojej ostatniej przygody z nimi: teraz pisma przychodzą niepodpisane nawet poprzez nadrukowanie „Jan Kowalski – prezes zarządu”, po prostu figuruje pod nimi „Administrator” oraz informacja że dokument „nie wymaga podpisu ani stempla”.

    Jeśli życzyłby Pan sobie porady prawnej w zakresie sprzedaży przedsiębiorstwa – zachęcam do kontaktu z Kancelarią.

    Z poważaniem,
    radca prawny Maciej Krok

  7. A my (sp. z o.o.) dostaliśmy dziś z KRP – KRAJOWY REJESTR PRZEDSIĘBIORSTW ul. Miedziana 11/12 Warszawa, ale zwroty kierować na… Chmielna 2. Fakultatywna opłata rejestracyjna „jedyne” 390 zł. Faktycznie podpis „Administrator” i „dokument wygenerowany elektronicznie nie wymaga podpisu ani stempla” jest również adres mailowy kontakt@kpronline.com.pl.
    Pozdrawiam serdecznie

  8. Szanowna Pani Elżbieto.

    Dziękuję za komentarz, nazwę nowych naciągaczy umieszczam w treści artykułu, żeby następni przedsiębiorcy też nie dali się nabrać. Im więcej takich komentarzy zbierzemy, tym mniej osób da się naciągnąć w przyszłości.

    Miłego dnia,
    radca prawny Maciej Krok

  9. Witam,
    Również jestem posiadaczką korespondencji z KRP – Krajowy Rejestr Przedsiębiorstw ul. Miedziana 11/12 00-085 Warszawa.

    Brak słów.

    Dziękuję Panie Macieju za Pana stronę www.
    Pozdrawiam

  10. Wynika z tego, że prawo broni takich przestępców już na starcie. Należało by już przy próbie założenia takiej firmy zakuć baranów w kajdanki i po problemie.

  11. A my dostaliśmy pismo od Krajowego Rejestru Sadownego bez ą 🙂
    „Zgodnie z paragrafem 4. Regulaminu Krajowego Rejestru Sadownego (dostępnym na stronie http://www.krs-oniline.com.pl/regulamin.html nie) są Państwo zobligowani do dokonania opłaty w wysokości 400 PLN na konto o numerze … w nieprzekraczalnym terminie … . Nieuiszczenie wyżej wymienionej opłaty wywoła skutki opisane w punkcie 21 paragrafu 2 regulaminu Krajowego Rejestru Sadownego.”

  12. Chciałam zapytać czy orientuje się Pan odnośnie tego czy rejestrprzedsiębiorców.pl czyli branżowy katalog firm to tez jest firma naciągająca, też są oszuści?? Dzwonią z nr tel.508-156-118, na ich stronie nie ma adresu, telefonów , żadnych informacji.

  13. Witam!!
    Ja zaś otrzymałem tuz po rejestracji działalności pismo od CEFIDG (Censtralna Ewidencja Firm i Działalności Gospodarczej) z warszawy ulica Marszałkowska 115. Płacić nie płacić?

  14. Dzień dobry.
    Ja od 2 lat dostaję telefony z Katalogu Firm (niestety nie dopytałam jakiego, ale może jeszcze zadzwonią to zadam im takie pytanie), że kończy mi się usługa u nich i muszę opłacić fakturę (300-400zł). Jak się okazuje umowę z nimi zawierałam, gdy nie miałam jeszcze działalności 😉 (tnz w zeszłym roku jak dzownili była to wersja, że umowa jest z 2016r., a obecna wersja jest z 2017r.) Straszą działem windykacji (pierwsze telefony komentowali, że muszą z działem księgowości to skonsultować). Poprosiłąm, aby przesłali mi umowę jaką niby ze mną zawarli (choć nie wiem czy to sformułowanie nie było błędem z mojej strony – bo mogą przekłamać, że chciałam umowę – choć nie mówili, że nagrywają). Pani odpowiedziała, że prześlą – razem z fakturą do zapałaty (oczywiście).nr. telefonu, z którego ostatnio dzwonili to 500144206.
    Pismo z CEFIDG oczywiście też otrzymałam. Były też próby naciągnięcia na usługi Panoramy Firm po tym jak moja firma pojawiła się na stronach pf – oczywiście faktura płatna przy odbiorze niby przychodziła zawsze gdy nie miał jej kto odebrać więc dzwonili aby mi to przekazać i upewniali się czy wysłać ją ponownie.
    Jak widać interes naciągania kwitnie.

  15. Ja widzę tylko jedno trwałe rozwiązanie, Pani Ewo: zminimalizować biurokrację tak dalece, żeby przedsiębiorca otrzymujący jakieś wezwanie z jakiegoś rejestru tak bardzo odwykł od dodatkowych opłat, żeby nawet nie zakładał, że ono ma moc prawną. Ech, pomarzyć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.